Wraz ze wzrostem bezrobocia w Polsce i przewidywaniach drugiej fali epidemii COVID-19 inwestorzy szukają alternatywnych klas aktywów.

Coraz większym zainteresowaniem cieszą się już nie tylko metale szlachetne i kryptowaluty, ale też diamenty i whisky. Słuszność tego kierunku inwestowania potwierdza spadająca wartość dolara amerykańskiego.

Bezrobocie i jesienne zwolnienia

Jak czytamy w raporcie Głównego Urzędu Statystycznego za lipiec 2020, stopa rejestrowanego bezrobocia w Polsce wynosi aktualnie 6,1%. Jest to wciąż relatywnie niewielki odsetek i wskaźnik ten nie wzrósł znacząco od początku roku i okresu przed pandemią COVID-19, gdzie wynosił około 5,5%.

Pomimo tych pozytywnych danych statystycznych, ekonomiści nie mają optymistycznych perspektyw na zbliżającą się jesień. Zapowiedzi grupowych zwolnień coraz wyraźniej przebijają się do mediów.

Jak donosi dziś Rzeczpospolita, zwolnienia grupowe mogą tego roku pobić rekord dekady. Wielu dużych pracodawców – np. Carrefour, Hebe, Auchan, Tesco, gliwicka fabryka Opla i niektóre banki – już informuje o planach redukcji etatów.

Łukasz Gajek, dyrektor w Lee Hecht Harrison DBM Polska, firmy zajmującej się wsparciem dla zwalnianych osób stwierdził:

Jesienią zdecydowanie wzrośnie liczba osób szukających pracy. To efekt wypracowanych w ostatnich tygodniach planów restrukturyzacji, które obejmą ponad dwa razy większą liczbę pracowników z różnych branż.

Jego firma już planuje na najbliższe miesiące dwa razy więcej projektów niż w czasie koronawirusowego lockdownu w kwietniu.

Gajek zwraca też uwagę na prostą zależność ekonomiczną: rynek reaguje z opóźnieniem na spadek przychodów firm. Jego zdaniem bezrobocie wzrośnie do końca roku przynajmniej do poziomu 7-8%. Co więcej, realne skutki pandemii mają być dopiero widoczne po danych za czwarty kwartał tego roku lub na początku 2021.

Whisky i diamenty

Niestabilna sytuacja gospodarcza i ekonomiczna zmusza inwestorów do poszukiwania alternatywnych sposobów lokowania kapitału. Jak niedawno pisało BeInCrypto, tradycyjna bezpieczna przystań pod postacią złota, może za jakiś czas oddać palmę pierwszeństwa jej cyfrowemu odpowiednikowi – Bitcoinowi.

Oczywiście liczby są, i jeszcze długo będą, po stronie złota, którego kapitalizacja rynkowa wynosi około 9 bilionów USD. Dla porównania kapitalizacja rynkowa kryptowaluty alfa według CoinMarketCap to dziś 212 miliardów USD. Jest to 40-krotna różnica! A zarazem ogromny potencjał wzrostowy.

Okazuje się jednak, że oprócz metali szlachetnych i kryptowalut, coraz bardziej popularne stają się alternatywne klasy aktywów. Epidemia COVID-19 popycha inwestorów w kierunku rozszerzonej dywersyfikacji portfela.

Jak zauważa dziś portal finansowy parkiet.com, coraz popularniejsze stają się diamenty i whisky. Czytamy tam, że:

Whisky okazała się odporna na zawirowania podczas ostatniego kryzysu, co zachęca inwestorów. Specjaliści wskazują również, że dobrym środkiem przechowania majątku są diamenty.

Drogocenne butelki szkockiej udowodniły już swoją wartość w latach 2007-2009 oraz w trakcie epidemii SARS pomiędzy 2002-2003. Inwestorzy widząc te dokonania, spodziewają się podobnej reakcji w bieżącym kryzysie.

Indeks RW Apex 1000, który oddaje wartość 1000 najrzadszych butelek, zyskał ponad 5% od początku roku. Dla kryptowalutowych wyjadaczy taki wynik będzie zapewne niezadowalający, lecz dla innej klasy inwestorów da on bezpieczny i spodziewany efekt.

Z kolei atrakcyjność diamentów ma polegać na perspektywie ich długoterminowych wzrostów. Kinga Dziekońska, ekspert e-diamenty.pl, twierdzi:

Diamenty są bardzo dobrym środkiem przechowywania majątku. Horyzont inwestycyjny to co najmniej 10, a nawet 30 lat. W tym momencie diamenty doświadczają wzrostu cen.

Znów wyraźny spadek dolara

Niezależnie jednak od kierunku i obranej strategii inwestycyjnej pogłębiająca się recesja tradycyjnych walut zmusza do działania. Niedawno, na łamach BeInCrypto pisaliśmy o powodach, dla których zakup Bitcoina za złotówki jest coraz bardziej opłacalny. W kontekście bezprecedensowego i powszechnego dodruku pieniędzy jako odpowiedzi banków centralnych na korona-kryzys, stosunek Bitcoina do fiatów będzie się zmieniał na korzyść tego pierwszego.

I nawet dzisiejsza akcja cenowa potwierdza te przypuszczenia. Według bieżących analiz wyceny Bitcoina, najbardziej prawdopodobnym scenariuszem miała być kontynuacja trendu spadkowego. Tymczasem w dniu dzisiejszym odnotowuje on znaczny wzrost z dołka na 11 100 USD do obszaru oporu w okolicach 11 500 USD. Potwierdza to widoczną od dłuższego czasu odwrotnie proporcjonalną zależność pomiędzy BTC a USD.

Wykres BTC dzięki Tradingview

Tymczasem indeks dolara amerykańskiego odnotowuje przeciwny ruch. Cena wygenerowała długą, czerwoną świecę o blisko 1% ujemnej wartości w momencie pisania tego tekstu. W parze do polskiej złotówki dolar jest aktualnie wyceniany na 3,69 PLN.

Wykres DXY dzięki Tradingview

Podsumowując, rosnące bezrobocie w Polsce i na świecie, niestabilność gospodarcza, ekonomiczna i zdrowotna, spadająca wartość dodrukowywanych fiatów stanowią doskonałe środowisko do poszukiwania bezpiecznych przystani. Nie ważne, czy będą to diamenty, whisky, złoto lub Bitcoin – pewne rzeczy po prostu dobrze razem wyglądają.