Binance nie ukrywa, że jego celem jest zostanie liderem sektora zdecentralizowanych finansów (DeFi). Patrząc na nowe produkty wypuszczane niemal co tydzień, wydaje się że jedna z największych giełd na świecie, ma zamiar zostać Googlem branży kryptowalut.

Binance Smart Chain konkurencją dla Ethereum?

Niedawno wypuszczony produkt Binance – Binance Smart Chain, zyskuje coraz większą popularność, ze względu na falę nowych klonów DeFi, które starają się przyciągnąć do siebie dostawców płynności. W ciągu ostatniego tygodnia, powstało wiele nowych projektów DeFi opartych na BSC m.in. Cream Finance, BurgerSwap i BakerySwap.

Prezes giełdy Binance – Changpeng Zhao, pochwalił się na twitterze wynikami swojego nowego produktu. Według CZ, wolumen BSC, zaledwie tydzień po starcie wynosi już 14% wolumenu Ethereum, a kapitalizacja natywnej kryptowaluty BNB osiągnęła 10% market capu ETH.

Ilość transakcji na Binance Smart Chainie wzrosła w niedzielę do prawie 140 000.  Aktualnie Ethereum obsługuje około miliona transakcji każdego dnia. Większość tej aktywności była jednak napędzana przez jeden z projektów DeFi o nazwie BurgerSwap. W BurgerSwapie już w dzień po uruchomieniu było stakowane 400 mln dolarów w BNB.

Wcześniej w jednym ze swoich tweetów, CZ stwierdził, że chciałby zobaczyć więcej projektów DeFi na swojej platformie. Oprócz tego Binance stworzyło fundusz o wartości 100 mln dolarów, aby wspierać deweloperów budujących aplikacje w oparciu o Binance Smart Chain. Ogłoszenie o uruchomieniu funduszu pojawiło się w zeszłym tygodniu, podczas szczytu World of DeFi.

Yield Farming wpływa na cenę BNB

Szał związany z yield farmingiem miał mocny wpływ na natywny token Binance – BNB, ponieważ farmerzy składają depozyty w pulach płynności, właśnie w tym tokenie.

W niedzielę 14 września, BNB osiągnęło nowe ATH wynoszące 32 dolarów. Oznacza to, że jego cena wzrosła o prawie 30% w ciągu zaledwie tygodnia. Kapitalizacja rynkowa BNB przekroczyła 4 mld dolarów, co stanowi około 10% kapitalizacji Ethereum.