Binance, czołowa giełda w branży krypto, uległa tymczasowej awarii w czwartek. Przez około godzinę nie można było uzyskać dostępu do platformy za pośrednictwem przeglądarki internetowej ani aplikacji mobilnej.

Spowodowało to lekką panikę wśród krypto-inwestorów, chociaż wielu zauważyło, że nie było to pierwsze takie zdarzenie.

Binance szybko zareagował, wydając oświadczenie, które brzmiało:

Kryptowalutowy gigant miał również problemy z dostępem, gdy cena Bitcoina ostatnio spadła. W tym samym czasie, zaraz po gwałtownym spadku BTC, pojawiły się twierdzenia, że krach przyczynił się do tych spadków, co naturalnie wywołało mini-panikę wśród inwestorów.

Więcej niż kilku użytkowników Twittera uznało to za okazję do skrytykowania giełdy za problemy z zarządzaniem i niezdolność do obsługi znacznych ruchów cen BTC.

Binance nie jest jednak jedyną giełdą, który boryka się z wyzwaniami technicznymi. Na przykład 2 września popularna amerykańska platforma brokerska Coinbase ogłosiła, że jej usługa wysyłania różnych kryptowalut przestała działać.

Jeśli chodzi o założyciela i dyrektora generalnego Binance, Changpenga Zhao (CZ), to szybko zareagował on na tę konkretną awarię. W przeciągu godziny napisał na Twitterze, że problem dotyczył: „[k]westii związanej z bramą, a zespół już się tym zajmuje”, oraz że „problem został rozwiązany, [w]itryna powinna wrócić do normy”.

Wskazał on również plany bardziej szczegółowego zajęcia się tą kwestią w dalszej części dnia. Ten artykuł zostanie zaktualizowany, gdy pojawią się nowe informacje.