W zeszłym tygodniu pojawił się podejrzany raport o LINK zatytułowany „Ujawniono oszustwo Chainlink – raport śledczy na temat tego, że Chainlink to Wirecard świata krypto” („The Chainlink Fraud Exposed – An Investigative Report on Why Chainlink is the Crypto’s Wirecard”).

Raport opublikowany pod przykrywką Zeus Capital zalecał, że nadchodzi czas, aby sprzedawać popularną kryptowalutę. Wydaje się jednak, że raport był niczym innym jak oszustwem.

Członkowie społeczności Chainlink przedstawili dowody wskazujące na Nexo – operatora CeFi. W tym artykule omówimy przebieg tej dezinformacji i jej wpływ na kryptowaluty.

Zastrzeżenie: szczegóły są nadal pobieżne i wciąż pojawiają się nowe informacje. Jeśli znajdziesz nowe dowody, które pomogą w jakikolwiek sposób wyjaśnić tę historię, skontaktuj się z autorem na Twitterze.

Niesławny raport

W zeszłym tygodniu LINK przebił poprzednie szczyty i wkroczył w nowy obszar odkrywania ceny. Według Coinmarketcap, kryptowaluta wzrosła z około 4,50 USD na początku lipca do rekordowego poziomu 8,80 USD w ciągu dwóch tygodni.

Ewolucja ceny LINK w lipcu 2020 r. | Źródło: Coinmarketcap.com

Chwilę wcześniej ukazał się 59-stronicowy raport. Raport ten został dostarczony pocztą elektroniczną najpierw do setek osób, a następnie na dedykowanej stronie internetowej oraz na Reddit i Publish0x. W chwili pisania tego tekstu został on z nich wszystkich usunięty.

Raport jest jednak wciąż dostępny na „www.zeus-capital.com”. Należy pamiętać, że ta witryna podszywa się pod inną firmę. Wchodzisz na własne ryzyko. W raporcie stwierdza się, że pochodzi on od Zeus Capital, firmy badawczej i zarządzającej aktywami z siedzibą w Wielkiej Brytanii.

Jednak po tym, jak wielu użytkowników próbowało skontaktować się ze Zeus Capital, firma oświadczyła, że nic nie wie o wspomnianym raporcie, ponieważ „nie współpracuje nawet z kryptowalutami”. Strona internetowa legalnej firmy znajduje się pod adresem www.zeuscapital.co.uk.

Ostateczny FUD dla Chainlink

Raport miażdżąco krytykuje wszystko, co dotyczy LINK, oskarżając jego kierownictwo o zrzucanie swoich tokenów na inwestorów detalicznych. Ponadto twierdzi, że nie ma technicznych powodów, aby utrzymać obecną cenę i że jego uczciwa cena powinna wynosić tylko około 0,07 USD.

Oprócz rzekomych badań, raport otwarcie zaleca, aby czytelnicy sprzedawali wybijającą się wysoko walutę:

Uważamy, że dom z kart wkrótce się zawali, ponieważ działania operacyjne w sieci zanikły, pula potencjalnych klientów szybko się wyczerpuje, a społeczność kryptowalut zdaje sobie sprawę, kto jest głupcem przy stole… Na podstawie naszych ustaleń wystawiliśmy zlecenie sprzedaży na LINK i polecamy zrobić to samo z ceną docelową na poziomie 0,07 USD oraz potencjalnym wzrostem o prawie 100%.

Pierwszą czerwoną flagą, wskazywaną przez wielu użytkowników, była jakość samego raportu. Kilku użytkowników Twittera stwierdziło, że otrzymali raport e-mailem od Zeus Capital, bez posiadania żadnej wcześniejszej wiedzy o firmie.

Koniec darmowych obiadów

Na pierwszy rzut oka raport wydaje się być dobrze przygotowanym dokumentem, wykorzystującym cytaty, grafiki i dobry design. To dziwne, że firma badawcza udostępniłaby tego rodzaju raport za darmo.

W rzeczywistości model biznesowy tego rodzaju firm zwykle opiera się na sprzedaży takich raportów. To powinno wystarczyć, aby przestrzec czytelników przed intencjami tego, kto stoi za FUD.

Z raportu wynika, że cena LINK powinna wynosić 0,07 USD | Źródło: zeus-capital.com

Szerzenie strachu, niepewności i wątpliwości (fear, uncertainty and doubt – FUD) to jedna z najstarszych taktyk manipulacji na rynku. Zazwyczaj ma to na celu zachęcenie sprzedawców do wskoczenia na pokład i zatrzymania natychmiastowego wzrostu cen, umożliwiając w ten sposób późniejszą tanią akumulację.

Chainlink był ostatnio jednym z najlepiej radzących sobie aktywów kryptowalutowych i ma silną społeczność wierzącą w ten projekt. To była tylko kwestia czasu, zanim ktoś podda tę wiarę w wątpliwość.

Łącząc okruszki chleba

Członkowie społeczności Chainlink i inni użytkownicy kryptowalut natychmiast zdecydowali się zagłębić w ten raport. Pierwsza wskazówka pojawiła się, gdy jeden z użytkowników odkrył wadliwy link wewnętrzny w spisie treści.

Link powinien pomóc czytelnikom poruszać się po raporcie, ale nie działa. Zamiast tego wskazuje na katalog plików użytkownika o nazwie „Simeon”.

Pierwsza czerwona flaga | Źródło: zeus-capital.com

Druga wskazówka pochodzi z kodu źródłowego samego zeus-capital.com, gdzie raport jest nadal dostępny. Należy pamiętać, że ta strona internetowa podszywa się pod prawdziwego Zeus Capital. Podczas sprawdzania witryny jeden użytkownik wykrył, że formularz kontaktowy e-mail korzysta z Typeform.

Co ciekawe, Typeform zawiera kilka odniesień do „nexofinance”, operatora scentralizowanych finansów (CeFi). To jest to samo konto Typeform, którego używa Nexo we własnej witrynie internetowej.

Źródło: zeus-capital.com
Źródło: zeus-capital.com

Trzecia wskazówka pojawiła się, gdy niektórzy użytkownicy wskazali, że szefem działu badań zasobów cyfrowych w Nexo jest Simeon Rusanov. Simeon został następnie przytłoczony przez członków społeczności LINK i tymczasowo zamknął swoje profile na LinkedIn i Twitterze, które zostały ponownie otwarte.

Dla niektórych może to nie być wystarczająco mocny dowód. Dla innych to coś więcej niż zbieg okoliczności.

Szukasz jasności? Podążaj za pieniędzmi

Kiedy historia wydaje się zbyt zawiła, zawsze dobrze jest wrócić do podstaw: podążać za pieniędzmi. Dnia 8 lipca, na kilka dni przed rozpoczęciem skandalu, Nexo ogłosiło współpracę z LINK. Od dnia 9 lipca można było pożyczać LINK na platformie Nexo.

Zaledwie kilka dni później, gdy cena LINK wzrosła wykładniczo, Nexo ponownie umieścił wpis na Twitterze. Tym razem sugerowali, że przynajmniej część wzrostów była spowodowana nowym partnerstwem. Trudno jest wykazać, które czynniki przyczyniły się do ostatniego zwyżkowego ruchu LINK i nie ma prawdziwego sposobu, aby to udowodnić.

Inny użytkownik Twittera, który prawdopodobnie jest członkiem społeczności LINK, zwrócił uwagę, że Nexo Finance pożyczył 350 000 LINK od Aave.

Transakcja ta miała miejsce niemal dokładnie w tym samym czasie, w którym opublikowano niesławny raport. Było to przedmiotem wielu dyskusji, czy te 350 000 LINK w rzeczywistości używano do sprzedaży.

350 000 LINK przechodzi z Aave do Nexo. | Źródło: Etherscan

Jeśli celem raportu było spowodowanie załamania się ceny LINK, logiczną strategią byłoby pożyczenie go najpierw celem sprzedaży.

Historia z perspektywy Nexo

Zwolennicy LINK są teraz, co zrozumiałe, wściekli na Nexo. Niektórzy zbierają nawet dowody, aby zgłosić Nexo do SEC, Europolu i estońskich władz finansowych.

Antoni Trenchev, współzałożyciel i partner zarządzający w Nexo, wysłał ostatnio oświadczenie przez Telegram. On twierdził:

Nexo nie ma z tym nic wspólnego, a jego autor próbuje insynuować takie połączenie przez fałszywe dowody wskazujące, że Nexo jest w jakiś sposób w to zamieszane.

Twierdzi on, że istnieją serdeczne stosunki między Nexo i Chainlink, a także broni Simeona Rusanova, który – jak mówi – padł ofiarą ataków na media społecznościowe. Więcej informacji na poniższych zrzutach ekranu:

Źródło: Telegram

Trenchev kończy mówiąc, że Nexo zatrudnia obecnie zespół kryminalistyczny i profesjonalnych śledczych, aby ujawnić sprawców tego ataku.

Kiedy skończy się FUD?

Cała sytuacja jest co najmniej podejrzana. Gdzieś ktoś był szczególnie zainteresowany powstrzymaniem wzrostu LINK lub przynajmniej zasianiem wątpliwości co do projektu.

Antoni Trenchev twierdzi, że ktoś wrabia Nexo i Simeona Rusanova. Nadal jednak nie wyjaśnił, dlaczego Nexo pożyczył 350 000 LINK od Aave po ogłoszeniu partnerstwa.

Niektórzy użytkownicy zgłaszają na Twitterze, że zabroniono im dostępu do telegramu Nexo za komentarze na temat tego problemu, co jest sprzeczne z oświadczeniem Trencheva:

Doceniamy krytyczne myślenie i prawo każdego do wyrażenia swoich obaw.

Jest wiele pytań, na które wciąż nie potrafimy odpowiedzieć. Kto stoi za fałszywym raportem? Czy to Nexo? Czy była to robota wewnętrzna? Czy ktoś próbuje wrobić Nexo? Może ktoś chciałby zobaczyć, jak część świata kryptowalut niszczy i dyskredytuje Nexo i LINK w tym samym czasie.

Tak czy inaczej, sprawa jest rozwojowa. Jeśli członkowie społeczności LINK nie odpuszczą i przedstawią „dowody” władzom, to bez wątpienia usłyszymy o tym dużo więcej w nadchodzących tygodniach.