Piłkarz Manchesteru United zakończył karierę bo… kupił Bitcoiny

Udostępnij artykuł
W SKRÓCIE
  • Luís de Abreu Oliveira zakończył swoją sportową karierę w dość niecodzienny sposób.

  • Brazylijczyk kupił Bitcoiny i zwrot z inwestycji najwyraźniej pozwolił mu kopać w piłkę.

  • O wszystkim opowiedział piłkarz Cracovi Kraków - Jakub Kosecki.

The Trust Project to międzynarodowe konsorcjum organizacji informacyjnych budujących standardy przejrzystości.

Były piłkarz Manchesteru United Anderson Luís de Abreu Oliveira zakończył swoją sportową karierę w dość nietypowy sposób. Brazylijczyk, który ostatnio grał dla tureckiego klubu Adana Demirspor kupił Bitcoiny i najwidoczniej zwrot z inwestycji pozwolił mu rzucić wszystko, włącznie z karierą.

O wszystkim opowiedział jego kolega z drużyny, polski piłkarz Cracovi Kraków – Jakub Kosecki. W rozmowie z Przeglądem Sportowym Kosecki opisał zakończenie kariery Andersona w następujący sposób:

Byliśmy razem w pokoju i gdy pewnego dnia leżeliśmy sobie w łóżkach, nagle wstał i w niecenzuralnych słowach oznajmił, że kończy grać w piłkę. Popatrzyłem na niego zszokowany i zapytałem, o co mu chodzi. Podszedł z komputerem i pokazał, że zarobił ładną sumkę na sprzedaży bitcoinów. Śmiałem się z jego zapowiedzi. Jednak nazajutrz wyszliśmy na trening, stanęliśmy w grupie i Anderson wyszedł przed szereg, prosząc o możliwość zabrania głosu. Powiedział, że dziękuje za wszystko i właśnie kończy swoją przygodę z piłką. Następnego dnia rozwiązał umowę i więcej go nie zobaczyliśmy

Według Koseckiego, Anderson pożegnał się, w trzy dni załatwił wszystkie sprawy i tyle go widziano. Do tej pory ma on jednak wynajęty dom, za który zapłacił z góry. Stoi on jednak pusty.

Kosecki w rozmowie z “Weszło FM” zdradził też, że Anderson dzwonił do niego w ostatnim czasie:

Ostatnio do mnie dzwonił na WhatsAppie: – Kosa, zobacz, jakie mam teraz życie! Najlepsze na świecie! Bawię się! Był gdzieś w Portugalii na prywatnym jachcie. Lata po świecie, korzysta z uroków

Kariera Andersona

Anderson trafił do Manchesteru United w wieku 19 lat i wydawało się, że ma przed sobą świetlaną karierę. Z całą pewnością utkwił on w pamięci kibiców “Czerwonych Diabłów”, jednak nie był kimś, kto wprowadził drużynę na wyższy poziom. Wraz z biegiem czasu było tylko gorzej, a brazylijczyk zaczął zmieniać kluby jak rękawiczki.

Piłkarz w wieku 25 lat został wypożyczony do Fiorentiny. Niedługo później oddano go za darmo do brazylijskiego klubu Sport Club Internacional. Jeszcze przed 30. urodzinami, Anderson został bez klubu. To właśnie wtedy dołączył do gry w tureckim klubie razem z Koseckim.

Nie da się zaprzeczyć, że koniec kariery Andersona był dosyć niecodzienny. Większość graczy kopie piłkę tak długo jak mogą, pozwala im na to zdrowie, lub czują odpowiednią motywację. W przypadku Andersona ta motywacja zgasła bardzo szybko. Wygląda na to, że brazylijczyk grał tylko po to, aby zarabiać pieniądze. Kiedy te się pojawiły na jego koncie, potrafił je jednak dobrze ulokować.

Wyjaśnienie

Wszystkie informacje zawarte na naszej stronie internetowej są publikowane w dobrej wierze i wyłącznie w ogólnych celach informacyjnych. Wszelkie działania podejmowane przez czytelnika w związku z informacjami znajdującymi się na naszej stronie internetowej odbywają się wyłącznie na jego własne ryzyko.
Share Article

POWIĄZANE TEMATY

Podróże, nurkowanie, kryptowaluty, blockchain, mining. Zwolennik idei decentralizacji. Na bieżąco z branżą kryptowalut od około 3 lat. Prywatnie HODLer BTC, ETH, LINK, BNB, DOT.

OBSERWUJ AUTORA

Handluj z najlepszymi sygnałami krypto - gwarantowane zyski z ponad 70% skutecznością

Dołącz teraz

Want to learn how to trade? Get a beginners guide from BeInCrypto Academy!

Learn now