Nowe regulacje dla europejskiego krypto – wywiad z Michaelem Gebertem

Udostępnij artykuł
W SKRÓCIE
  • Komisja Europejska przygotowała nowe ramy prawne dla technologii blockchain i kryptowalut.

  • Europa zajmuje kanapkową pozycję między Stanami Zjednoczonymi a Chinami.

  • Cyfrowe euro może zmienić sposób, w jaki Europejczycy rozumieją pieniądze.

The Trust Project to międzynarodowe konsorcjum organizacji informacyjnych budujących standardy przejrzystości.

Michael Gebert, prezes Europejskiego Stowarzyszenia Blockchain (European Blockchain Association) wyjaśnia najnowsze regulacje europejskie odnośnie kryptowalut oraz przedstawia perspektywy dla rozwoju branży na Starym Kontynencie.

Daniel Ramirez-Escudero z BeInCrypto miał okazję przeprowadzić z nim wywiad dzięki naszej umowie partnerskiej z Europejskim Stowarzyszeniem Blockchain podczas prestiżowego wydarzenia Hong Kong Blockchain Week, które odbyło się w dniach 17-19 listopada 2020.

Dzięki swojej korzystnej pozycji i kontaktom na wysokim szczeblu w ramach Unii Europejskiej, mógł nam przekazać wiele informacji na temat nowych przepisów, które będą obowiązywać w branży kryptowalut, cyfrowego euro i wielu innych.

Regulacje UE

Daniel Ramirez-Escudero (DRE): Wydaje się, że Europa zmierza w kierunku specyficznych regulacji kryptowalut. We wrześniu ministrowie finansów Hiszpanii, Niemiec, Francji, Włoch i Holandii zaproponowali Komisji Europejskiej stworzenie surowego projektu regulacyjnego, dotyczącego kryptowalut zabezpieczonych aktywami, takich jak stablecoiny, w celu ochrony konsumentów i zachowania suwerenności ich państw. Co europejska społeczność blockchain myśli o tym rozporządzeniu?

Michael Gebert (MG): Przede wszystkim, mając doświadczenie z alternatywnych źródeł finansowania, jest to bardzo nieuregulowany rynek. Uważamy, że to pozytywny krok naprzód, że istnieją pewne wskazówki dotyczące regulacji, lecz nie są to przepisy same w sobie, a jedynie wskazania. Teraz wiemy, jaki jest kierunek dla graczy rynkowych, a zwłaszcza dla dużych graczy, stanowi to dla nich przewodnik po zagadnieniach prawnych.

Czy jest to pozytywne, czy też nie dla rynku kryptowalut, to nadal trzeba będzie rozważyć, ale są dwa pozytywne aspekty. Po pierwsze, to bardzo dobra wskazówka, że Komisja Europejska traktuje sprawę bardzo poważnie. Po drugie, wypracowana zostanie wspólna perspektywa w ramach Unii Europejskiej dla wszystkich ministrów.

Jesteśmy bardzo zaskoczeni, jak szybko te ramy prawne zostały zbudowane w odniesieniu do złożonej machiny administracyjnej UE. Postrzegamy to jako prawdziwe zwycięstwo decentralizacji, ponieważ jest to krok naprzód. Centralna komisja z Brukseli zrozumiała siłę blockchain i przygotowuje się na nową erę porozumienia, już na poziomie decyzyjnym w sprawie tych regulacji.

DRE: Twór ten utworzy nowe kolegium organów nadzoru w UE. Będzie to mieszany zestaw organów krajowych i europejskich, które będą nadzorować monety cyfrowe. Czy uważasz, że władze europejskie mają wiedzę, aby regulować ten szybki rynek?

MG: Byliśmy częścią tego procesu, na początku byliśmy krytyczni co do poziomu wiedzy, a także ze względu na duży wpływ lobby ze starej bankowości.

Oczywiście dawni gracze z ich rozbudowanymi lobby mają dużą moc, ale zdali sobie sprawę, że nie mogą dłużej powstrzymywać nadchodzących zmian. Dlatego w ostatnich latach poziom wiedzy, nawet w tej branży, został podniesiona.

Obecność rad ekspertów w ramach konsultacji i komentarzy przy Komisji Europejskiej na temat przyszłych rezultatów i dokumentów jest bardzo zróżnicowana. Oznacza to, że istnieje wielu ekspertów z różnych krajów, a także z różnych środowisk. W teorii oznacza to, że agregacja wiedzy i zrozumienia została wykonana prawidłowo.

Na koniec cała zgromadzona wiedza jest przekazywana do dokumentu decyzyjnego dla wszystkich ministrów UE, którzy siedzą przy stole. Na tym etapie politycy muszą omówić te kwestie między sobą, a tutaj sprawa się komplikuje, ponieważ niektórzy są ustawieni na prawym lub lewym skrzydle…

Szczerze mówiąc, obecne przepisy nie są idealne, ale jako ogólne pierwsze podejście do dalszej planów jest to dobry krok. Nawet jeśli decydenci na końcu nie mają, jak to zwykle bywa, wystarczającej wiedzy, to widziałem już dostarczone dokumenty i mogę powiedzieć, że wiedza w nich zawarta jest bardzo wysoka.

Inwestorzy instytucjonalni i stablecoiny

DRE: Ok, ale czy myślisz, że łagodne regulacje spowodują, że europejska branża blockchain będzie się rozwijać w wolniejszym tempie, czy też będzie to dla niej korzystne?

MG: W dużej mierze zależy to od sektora i szczegółowej branży, w której się znajdujesz w całym ekosystemie blockchain.

Na przykład w logistycznym sektorze blockchain regulacje te zapewniłyby wyraźną przewagę dzięki lokalizacji w UE. Firmy wiedziałyby, jakie są twoje ograniczenia i w jakim kierunku możesz budować swoją firmę. Odnotowaliśmy duże zainteresowanie ze strony Azji tymi rozwiązaniami i może to stać się bardzo interesującym punktem sprzedaży, jeśli zostanie prawidłowo skonfigurowane.

Jeśli chodzi o finanse, to rozporządzenie nie jest idealne dla wszystkich inwestorów, którzy są narażeni na najwyższy poziom ryzyka AAA, a które zwykle stanowi zdecydowaną większość rynku kryptowalut. Po drugiej stronie są tradycyjni inwestorzy, którzy odnieśliby duże korzyści.

Przed chwilą rozmawialiśmy z dużymi funduszami inwestycyjnymi, które zarządzają miliardami euro i mają ścisłą politykę dotyczącą lokowania swoich środków. Wskazali, że dzięki nowemu rozporządzeniu z bezpiecznymi ramami prawnymi będą mogli natychmiast przeznaczyć określony procent na alokacje w kryptowaluty. Powiedzieli, że automatycznie przydzielą 300 do 400 milionów euro na sektor kryptowalut. To świetnie, ponieważ moglibyśmy szybko znaleźć 20 lub 30 kolejnych firm, które zrobiłyby to samo, co jest oczywiście bardzo pozytywne dla każdego, kto pracuje w tej branży.

DRE: Niektórym z naszych czytelników może wydawać się dziwne, dlaczego te regulacje dotyczą stablecoinów? Jak myślisz, dlaczego chcą regulować stablecoiny i nawet nie wspominają o Bitcoinie lub innych zdecentralizowanych protokołach?

MG: To ciekawe, ponieważ była to początkowa reakcja społeczności kryptowalut, rozmawialiśmy o tym z Komisją Europejską, która odpowiedziała, że są bardziej krytyczni w stosunku do stablecoinów. Martwili się oni głównie o swoją politykę pieniężną, a także z konkurencyjnego punktu widzenia.

Nie są przeciwnikom stablecoinów rozumianych jako aktywa kryptowalutowe, ale dlatego, że dostrzegają zagrożenie dla ich polityki pieniężnej i konkurencyjnej. To osoby sterujące rynkiem tworzyły to rozporządzenie. Dlatego ten negatywny wydźwięk dla społeczności nie jest istotny, gdyż chcą tylko mieć pewność, że ich polityka pieniężna i konkurencyjna nie zostanie unieważniona.

Oznacza to, że jako producent stablecoina radziłbym zapoznać się z faktyczną polityką pieniężną, która już istnieje i na jej podstawie zbudować moje rozwiązanie kryptograficzne w postaci stablecoina.

Stablecoiny: USD vs EUR

DRE: Istnieje 40 stablecoinów powiązanych z dolarem w porównaniu z zaledwie 5 związanymi z euro. Na rynku stablecoinów aż 11 miliardów dolarów wartości jest powiązanych z USD w porównaniu z 74 milionami dolarów z powiązanych z euro. Jak myślisz, dlaczego stablecoiny powiązane z euro nie są tak popularne i czy myślisz, że w przyszłości możemy zobaczyć ich więcej?

MG: W odniesieniu do ICO i stablecoinów odpowiednią walutą jest dolar amerykański. Wszyscy emitenci stablecoinów zdecydowali się na dolara amerykańskiego. Nie ma to znaczenia w stosunku do euro, gdyż jest to tylko niestabilność przyszłej decyzji, której nie można zmienić. Jeśli wyemitujesz stablecoina w walucie euro z jego kursami, to nie możesz łatwo przełączyć się na dolara amerykańskiego w razie potrzeby.

Stworzenie stablecoina nie jest takie łatwe, musisz pomyśleć o wielu szczegółach z marketingu, rozwoju, przejrzystości… Musisz mieć co najmniej 9-miesięczną fazę wstępną, marketing i wreszcie fazę wypuszczenia monety.

Mimo to przez epidemię COVID-19 wzrasta zainteresowanie stablecoinami powiązanymi z euro. Pojawiło się wiele nowych firm szukających stablecoinów powiązanych z euro. W tej chwili sytuacja USD jest niepewna i może nastąpić zmiana, która zajmie trochę czasu. Będzie to świetna okazja dla oferowania stablecoinów, które skupione będą na EUR.

DRE: Czy myślisz, że nowe regulacje mogą położyć nacisk na tworzenie większej liczby stablecoinów w EUR czy odwrotnie?

MG: Sprawi ono, że sprawy staną się trudniejsze, bardziej złożone, bardziej prawne, bardziej czasochłonne… Ale szczerze mówiąc, to nie jest to negatywne. To tylko stabilność dla inwestora. Widzieliśmy co działo się z wieloma ICO, które pomimo pozytywnych zapewnień okazały się wątpliwe. Wierzymy w zdecentralizowaną sieć, ale potrzebujemy dobrych graczy. Aby tak się stało, musisz mieć odpowiednie podejście regulacyjne, które zapewni inwestorom bardziej stabilny horyzont.

Chiny, USA… i Europa

DRE: Chiny i Stany Zjednoczone toczą ze sobą technologiczny wyścig o to, kto będzie liderem branży. Wydaje się, że Europa została w tyle i jest uwięziona między dwoma frontami. Co Europa musiałaby zrobić, aby przyciągnąć branżę technologiczną, na przykład sektor blockchain?

MG: Europa zawsze była w pozycji kanapkowej, zawsze byliśmy salami pomiędzy Azją a Stanami Zjednoczonymi. Jesteśmy przyzwyczajeni do tego stanowiska. Nie mogę stwierdzić, że jest to dobre stanowisko, ale taka jest rzeczywistość…

Z perspektywy geopolitycznej muszę wspomnieć o nowej umowie o stowarzyszeniu handlowym z Azją, która została zawarta w zeszłym tygodniu. Najważniejszą kwestią jest to, że jest jeszcze Japonia. Daje ona ogromną siłę napędową dla rozwoju technologicznego, ponieważ tamtejsze branże mają bardzo wysoki poziom technologiczny, na przykład w związku z siecią 5G.

Europa z drugiej strony jest inna, zmiany są tradycyjnie sceptyczne. Europa zajmie trudniejszą pozycję, jeśli będzie chciała konkurować w szybkim rozwoju. Myślę, że Europa nie powinna walczyć o bycie najlepszym lub liderem. Powinniśmy patrzeć bardziej na wschód niż na zachód, na Chiny i to, co się u nich dzieje. Europa zwykle patrzyła na Zachód, zwłaszcza po drugiej wojnie światowej.

Stany Zjednoczone, w tym momencie u progu 2021 r., nie są centralną siłą decentralizacyjną. Może Izrael, ale na pewno nie USA. Dolina Krzemowa jest trochę wyschnięta, choć być może ma dużych graczy jak Amazon, Google, Facebook…

Europa powinna znaleźć wygodną pozycję do pracy ze Wschodem i Zachodem. Mam nadzieję, że politycy pójdą tą drogą. Na tę chwilę nie wygląda to dobrze, ponieważ są uparci i postrzegają Chiny jako ryzyko, a nie jako szansę.

Moje osobiste doświadczenie z Chinami jest zaskakująco pozytywne, a nawet brutalne, gdy widzę, jak zaawansowany jest ten kraj w porównaniu z Europą. Mam nadzieję, że Europa znajdzie swoje miejsce, oferując bezpieczeństwo i niezawodność.

Cyfrowe euro

DRE: Przestrzeń CBDC szybko się rozrosła i wydaje się, że Europa flirtuje z ideą cyfrowego euro, którą zdaje się popularyzować Christina Lagarde. Czy uważasz, że narody Europy może być pierwszą społecznością, która uruchomi własne CBDC? Czy może będzie za późno, ponieważ chiński DCEP już szybko się rozwija?

MG: Europa nie myśli czy to robić, ale kiedy to zrobić. Mogli by być pierwsi, ale nie będą pierwsi. Ze względu na walkę o władzę w europejskich organizacjach nie będą pierwsi. Przyzwyczajeni są do czekania, zajmowania pozycji i mają gotowe rozwiązanie, aby ją wykorzystać w razie potrzeby.

To, co się stanie, to pierwszy krok ze strony Chin. Wszyscy będą zdenerwowani, media będą naciskać, a potem przedstawią rozwiązanie, które już i tak było przygotowane.

DRE: Jak więc to cyfrowe euro wpłynie na obywateli UE?

MG: Mam dwie opinie. Moje serce mówi, że jesteśmy w dramatycznej sytuacji, ponieważ cyfrowe euro oznacza całkowitą przejrzystość. Jednak wprowadzimy cyfrową monetę, którą można kontrolować i dlatego można być to dla nas mylące. Dzięki cyfrowemu euro wszystko, co uważamy za tak bezpieczne, jak gotówka pod łóżkiem, przepadnie na zawsze.

Na poziomie biznesowym cyfrowe euro jest dobrym rozwiązaniem, gdyż zabezpiecza relacje biznesowye. Jest to przełomowe rozwiązanie technologiczne, ponieważ zapewni niezawodność transakcji w firmach.

Niemcy

DRE: Jakie są szanse na to, że Niemcy mogą ponownie rozpatrzą kryptowaluty jako walutę, a nie jako aktywa?

MG: Taka mentalność pochodzi od ministra finansów lub lub całego kraju. Widzę realistyczną drogę, jaką obrało euro, zanim stało się walutą handlową. Zanim euro zostało rozszerzone na społeczeństwo, mogło być używane przez profesjonalistów, ale samo w sobie nie było fizyczną walutą.

Cyfrowa waluta w Niemczech jest na razie używana przez profesjonalistów, np. właścicieli branż. Następnym krokiem będzie odzwyczajenie się od myślenia o kryptowalutach jako o klasie aktywów i przeniesienie ich do realnej gospodarki.

Wielka Brytania

DRE: Brexit jest tuż za rogiem. Wcześniej w listopadzie Rishi Sunak, kanclerz skarbu państwa Wielkiej Brytanii, zauważył, że Brexit otworzył nowy rozdział w historii sektora usług finansowych w tym kraju. Sunak powiedział, że rząd planuje wykorzystać potencjalne korzyści płynące z nowych technologii, takich jak stablecoiny i CBDC. Jak realny jest ten pomysł i jaki wpływ miałaby brytyjska CBDC na stosunki gospodarcze pomiędzy Unią Europejską a Wielką Brytanią?

MG: Wielka Brytania była i jest specjalnym kandydatem do alternatywnego finansowania. W latach 2008-2010 była liderem crowdfundingu. Londyn jest motorem dla finansów Wielkiej Brytanii i myślę, że będą próbować pozycjonować się jako europejskie Chiny w odniesieniu do produktów cyfrowych. Londyn zawsze zarabiał pieniądze na swoich obrotach, ponieważ tego potrzebuje i będzie kierował interesującym modelem regulacyjnym, aby przyciągnąć potrzebny mu wolumen.

Aktualne działania są trochę mylące, ponieważ mamy do czynienia z twardym Brexitem, dlatego wiele rzeczy nie zostało jeszcze rozstrzygniętych. Jeśli zdecydują się zagrać w tę grę, to może to być niebezpieczne dla Londynu, ponieważ wielu inwestorów woli bezpieczeństwo, które oferuje Europa. Wielka Brytania z pewnością przedstawi bardzo kreatywne rozwiązania, aby utrzymać ten wolumen.

Francja

DRE: Jak wspomniano wcześniej o CBDC, wiele krajów zaczęło tworzyć plany i aktywnie rozpoczęło tworzenie własnego CBDC. Francja wydaje się być liderem pod tym względem. Czy francuska branża blockchain moze zostać liderem w Europie, gdyż jej organizacje publiczne wydają się wspierać nową cyfrową rewolucję?

MG: Nasze doświadczenia z Francją są dość interesujące. Jako kraj zdecydowanie nie jest ona liderem w tej dziedzinie, ponieważ Francja jest krajem bardzo scentralizowanym. Dlatego musimy porozmawiać o Paryżu. Jeśli chodzi o regulacje i ich wpływ na ekosystem oraz ich przyszłe myślenie, to tak – są liderem. Prowadzą ponad resztą partnerów w UE i motywują resztę krajów.

Francja może myśleć, że jest liderem w Europie. Jednak chwilę później pojawia się Estonia, pokazując dane dotyczące ich innowacji w relacji do liczbebności populacji i okazuje się, że na razie to Estończycy są zdecydowanymi zwycięzcami. Na dłuższą metę Francja to duży kraj, więc Estonia będzie miała okazję szybko się wybić. Z drugiej strony, jeśli Francja nie sprowadzi tej rewolucji technologicznej tylko do Paryża i zastosuje ten poziom innowacji do reszty Francji, to z pewnością będzie miała szansę stać się liderem w Europie.

Hiszpania

DRE: Hiszpania zatwierdziła w dniu 7 listopada rozporządzenie o otwartości (sandbox) regulacji wobec branży FinTech. Przepisy dotyczące tej otwartości wydają się być odpowiedzią dla branży technologicznej. Jaki jest status w Unii Europejskiej? Czy widzisz możliwość wprowadzenia europejskiego rozporządzenie dotyczącego otwartości w całej Europie?

MG: Myślę, że Hiszpania jest bardzo zdrowa. Ostatnie spotkanie, które zorganizowaliśmy, odbyło się w Maladze i mieliśmy wielu graczy z tego regionu. W tej chwili mamy dwa projekty unijne, które są prowadzone przez hiszpańskie uniwersytety, można poczuć dużą chęć bycia liderami i bycia częścią tej zmiany.

Co ciekawe, wydaje mi się, że wszystko to koncentruje się w Madrycie i na południu Hiszpanii. W tej chwili innowacje w Hiszpanii są napędzane przez sektory przemysłu i uniwersytety.

Moje osobiste doświadczenia w rozmowach z politykami hiszpańskimi są takie, że generalnie wydają się oni nawet bardziej oldschoolowi niż Niemcy. Jeśli masz 35-letnią osobę u władzy, to może ona być bardziej otwarta, ale nadal istnieje duża przestrzeń do uczenia się. Co więcej, jeśli ten polityk pracował tylko jako polityk, to powinien być jeszcze młodszy, bo wtedy chodzi o władzę. Mogłoby być inaczej, ale to jest świat, w którym żyjemy.

– – –

Michael Gebert

Dr Michael Gebert ma 25-letnie doświadczenie jako przedsiębiorca – już dziś bada i analizuje trendy przyszłości.

Michael jest prezesem Europejskiego Stowarzyszenia Blockchain, dyrektorem zarządzającym Stowarzyszenia CrowdSourcing oraz członkiem-założycielem niemieckiej sieci CrowdFunding Network. Doradza również Komisji Europejskiej w CrowdFunding Interest Group w Brukseli i jest nominowanym członkiem Grupy Wsparcia TAB „Digital Work” niemieckiego Bundestagu.

Share Article

Dyskutujemy na naszym kanale Telegram

Dołącz!

Dyskutujemy na naszym kanale Telegram

Dołącz!