Pamiętasz grudzień 2017? To był wyjątkowy czas z tym szczególnym uczuciem: pieniądze spadające z nieba.

W ciągu ostatnich kilku miesięcy, pomimo ostatnich spadków, to uczucie powróciło. Powodem jest to, że spekulacje na rynkach kryptowalut wymknęły się spod kontroli. Teraz mamy „bezwartościowe” tokeny z kapitalizacją rynkową wartą setki milionów dolarów. To są pieniądze do zarobienia.

Czy przyczyną tego wszystkiego jest śmiercionośny wirus? Czy to tylko powtórka z rynku byka z 2017 roku? Przyczyny napędzające tegoroczne szaleństwo są inne, podobnie jak ich następstwa.

Zarządzanie ryzykiem / Źródło: Pixabay

Znudzony w domu

W przeciwieństwie do 2017 roku ludzie się nudzą i tkwią w domu. Bez względu na to, czy są bezrobotni, czy są przywiązani do komputera w swojej nowej łazience/biurze, ludzie na całym świecie nie mają nic lepszego do roboty niż spędzać czas na obsesyjnym wpatrywaniu się w wykresy cenowe i marzyć o szalonych zyskach.

Obawy o inflację

W 2017 roku dolar wyglądał świetnie. To był rok po tym, jak Wielka Brytania zdecydowała się na Brexit, co zaszkodziło funtowi i euro. Obecnie dolar jest drukowany w alarmującym tempie, a Rezerwa Federalna Stanów Zjednoczonych zmodyfikowała swoją politykę w celu utrzymania stopy inflacji. Firmy mogą używać Bitcoinów jako aktywów do zabezpieczenia się przed inflacją.

Inwestycje instytucjonalne

Oprócz produktów, które przenoszą kryptowaluty na tradycyjne rynki (takie jak fundusze w Grayscale), prawdziwe firmy notowane na giełdzie kupują Bitcoiny. Firma Microstrategy z Wall Street kupiła Bitcoiny warte 250 milionów dolarów, aby wypełnić swoje skarbce. Ponieważ duże firmy poważnie traktują Bitcoina jako część swojej strategii finansowej, kryptosfera prawdopodobnie zobaczy więcej długoterminowych posiadaczy BTC.

Bardziej przyjazne banki

Banki sceptycznie podchodziły do Bitcoina. W 2017 i 2018 roku miłośnicy kryptowalut uwielbiali naśmiewać się z szefa JP Morgan Jamiego Dimona. Od tego czasu JP Morgan pracuje z technologią blockchain i tworzy własne monety. W rzeczywistości zmienili swój ton, podobnie jak wiele innych banków. Dzięki bankom łączącym klientów z giełdami dostęp do kryptowalut jest łatwiejszy niż kiedykolwiek.

I jeszcze bardziej przyjazny DeFi

Ale kto potrzebuje banków, skoro masz DeFi?
Zwolennicy Bitcoina w 2017 roku uwielbiali rozmawiać o pokonywaniu walut fiducjarnych. Teraz ta zmiana zaczyna się dziać.

Szał DeFi spowodował, że cena Ethereum, wraz z zarządzającymi tokenami, poszybowała w górę. Poza tym DeFi jest naprawdę niezwykłe. Witryny takie jak Compound.Finance pozwalają użytkownikom wypożyczać i pożyczać środki w całkowicie niezależnym od zaufania środowisku. Istnieje wreszcie sposób na przechowywanie pieniędzy, zarabianie na odsetkach lub zaciąganie pożyczek bez korzystania z banku. To wielka rzecz.

Zdecentralizowane giełdy

Ogromny wolumen obrotu na zdecentralizowanych giełdach pokazał siłę, jaką mogą mieć DEXs. Teraz każdy może uruchomić dowolny token w dowolnym momencie… i za każdą cenę. W 2017 roku królowały wielkie giełdy. Binance stało się firmą wartą miliardy dolarów. Teraz wszystko, czego potrzebujesz, to wiedzieć, jak napisać inteligentną umowę. Dodatkowo istnieje nagroda za płynność na i poza DEXs.

Wreszcie więcej profesjonalistów

Od 2017 roku inżynierowie, marketerzy i dziennikarze mieli czas na zdobycie wiedzy na temat technologii blockchain. Ułatwia to firmom dotarcie do głównych konsumentów. Co ważniejsze, inżynierowie komputerowi mieli czas, aby zanurzyć się w przestrzeni blockchain i zacząć wymyślać innowacje.

Dobre dla biznesu, złe dla przetrwania

Ogólnie rzecz biorąc, widzimy wiele fundamentalnych powodów dla sukcesu blockchaina. Teraz banki wreszcie zrozumiały, że jest to tylko kwestią czasu, zanim więcej branż pójdzie za tym przykładem.

Z drugiej strony niektóre z wyżej wymienionych czynników mają charakter krótkoterminowy. Co się stanie, gdy ustanie szał DeFi/rolnictwa? A co jeśli dolar się ustabilizuje? Kiedy skalowanie ponownie umożliwi natychmiastowe, praktycznie bezpłatne płatności?

Nawet bycze sygnały nie oznaczają, że Bitcoin po prostu wzrośnie. Inna waluta, maszyna wirtualna lub bystry twórca kontraktów mogą nagle spowodować utratę wszystkich naszych cyfrowych pieniędzy. Zespół Polkadot przez lata pracował nad stworzeniem produktu, by w ciągu zaledwie kilku tygodni wystrzelić na szóste miejsce największych kryptowalut pod względem kapitalizacji rynkowej.

Czynnikami napędzającymi tę hossę są zarówno długoterminowe adopcje, jak i krótkoterminowe spekulacje DeFi. To bardzo różni się od rajdu z 2017 roku. Należy pamiętać, że to, co jest dobre dla blockchaina, nie zawsze jest dobre dla ceny Bitcoina (lub jakichkolwiek innych altcoinów). W 2020 roku mantra nadal jest aktualna: ryzykuj tylko to, co chcesz stracić.