Kryptowaluty są powszechnie kojarzone z bogactwem. Wiele osób uważa, że ​​jest to łatwy i nowoczesny sposób na zarabianie góry pieniędzy w krótkim czasie czy proste pasywne zarabianie, chociaż jest to raczej dalekie od prawdy. Kryptowaluty najczęściej nie służą do bogacenia się, ale są „cyfrowymi pieniędzmi” same w sobie. Zarabianie na kryptowalutach to inna kwestia. Jednak oszuści na całym świecie wykorzystują ciągle to powszechne przekonanie, aby obiecać nierealistyczne zyski każdemu, kto „inwestuje” w ich platformy, systemy lub tandetne tokeny – scam kryptowaluty.

W ten sposób oszustom udało się zebrać w samym 2019 roku co najmniej 4 miliardy dolarów. Wykorzystali do tego między innymi oferty nowych projektów (ICO), phishing, fałszywe inwestycje, a przede wszystkim kryptowalutowe piramidy finansowe.

Oczywiście przez lata spotkać można było wszelkiego rodzaju oszustwa kryptowalutowe, scam kryptowaluty. Nie zawsze złoczyńcy odnoszą spektakularne sukcesy, ale są oszuści, którym udało się zrobić naprawdę duże hity, niektórzy stali się miliarderami. W tym artykule BeInCrypto przedstawia największe oszustwa na kryptowalutach w historii, tj. do 2020 roku.

W tym artykule:

Milton Group

Mining Max

Modern Tech (Pincoin & iFan)

BitClub Network

Plus Token

OneCoin

Bitcoin Profit

Bonus: BitConnect

Znaki ostrzegawcze

Fałszywe giełdy, portfele i projekty

Piramidy finansowe, schemat Ponzi

Tradycyjne scamy – oszustwa

Malware – złośliwe oprogramowanie

Pump & Dump

Milton Group

Pewnego dnia możesz natknąć się na Facebooku – lub jakimkolwiek innym portalu społecznościowym – na klasyczną reklamę, która w tajemniczy sposób obiecuje pomnożyć Twoją nawet bardzo małą inwestycję w ciągu kilku dni. Wystarczy, że się z nimi skontaktujesz i poprosisz o więcej informacji. Następną rzeczą jest poproszenie o Twój numer telefonu i zalewanie Cię telefonami, aby przekonać Cię do tej magicznej inwestycji w kryptowaluty.

Firma, z którą się kontaktujesz, oficjalnie prowadzi handel na kryptowalutach i przysięga, że ​​im więcej zainwestujesz, tym więcej zarobisz. Być może nawet odważysz się wypróbować ich platformę za niewielką kwotę i sprawdzisz na ekranie na żywo, że rzeczywiście Twoja inwestycja się zwielokrotniła. To by podekscytowało każdego, więc inwestujesz coraz więcej… aż odkryjesz, że nie jest możliwe wycofanie rzekomych zysków, ich wypłata. Nie możesz też odzyskać już tego, co wpłaciłeś.

Oto raporty ofiar niesławnej Milton Group, która również działa pod nazwami Cryptobase, CryptoMB i VetoroBanc. Za kulisami grupa wielojęzycznych teleoperatorów spotyka się w biurze na Ukrainie, w Albanii, Gruzji lub Macedonii Północnej, aby działać, stosując się ściśle do ustalonych wytycznych dotyczących oszukiwania jak największej liczby niczego niepodejrzewających osób. W zamian za swoją „pracę” otrzymują sowite prowizje.

Szacuje się, że w samym tylko 2019 roku i z kijowskiego Call Center Milton Group (Ukraina) zdołała oszukać ludzi na około 71,5 mln dolarów. Biorąc pod uwagę, że firma istnieje od trzech lat i zakładając, że w poprzednich latach zarobiła zbliżone kwoty, to suma wpłat od ofiar wynosi 214,5 mln dolarów. Nie licząc osób naciągniętych przez inne podobne czy stowarzyszone Call Center, więc strat nie można dokładnie obliczyć.

Śledztwo policyjne w sprawie Milton Group trwa, podobnie jak poszukiwanie sprawców.

Mining Max

Inwestowanie w koparki do wydobywania kryptowalut jest równie kuszące, jak skomplikowane. Z tego powodu wspaniałe wydaje się po prostu wyłożenie pieniędzy, podczas gdy ekspert zajmie się obsługą i konserwacją koparek kryptowalut i oprogramowania. A ty tylko liczysz, ile przynosi ci pasywne zarabianie na kryptowalutach.

Ta procedura inwestowania w mining – kopanie Bitcoina i innych kryptowalut, kopalnie zarządzane przez firmy eksperckie w tej dziedzinie jest znana jako cloud miningkopanie kryptowalut w chmurze. Istnieje kilka platform do tego przeznaczonych, na których każdy użytkownik może wybrać plany w różnej cenie. Oczywiście zawsze istnieje ryzyko, że część rzekomych ekspertów zniknie z pieniędzmi lub większość środków zatrzyma we własnych kieszeniach. O sprawdzonych projektach w temacie kopanie Bitcoina w chmurze i ogólnie o cloud mining piszemy w dedykowanym artykule, wymieniamy też scam kryptowaluty, na które uważać.

Oszustwo oparte o koparki kryptowalut spotkać można było np. w przypadku Mining Max, firmy z siedzibą w Stanach Zjednoczonych, która miała kopalnie kryptowalut w Korei Południowej. Na początku 2016 roku Mining Max prezentował się jako platforma do kopania kryptowalut w chmurze i obiecywał miesięczne wysokie zwroty wszystkim swoim inwestorom. Jak podawała wówczas witryna:

“Mining Max nie sprzedaje własnych monet i nie zajmuje się monetami, które nie są przedmiotem obrotu w centrum giełdowym. Mining Max to firma kopiącac monety na określonych łańcuchach bloków o największej obecnie wartości na rynku. Mining Max to profesjonalna firma górnicza świadcząca usługi zarządzania i wysyłki koparek kryptowalut należących do poszczególnych członków. Duże kopalnie kryptowalut Mining Max maksymalizuje zyski z poszczególnych koparek dzięki dostosowanym niskim obciążeniom elektrycznym”.

Twórcy zogniskowali się na w kopanie Ethereum. A przynajmniej tak sądzono do czasu, gdy w grudniu 2017 roku koreańskie władze wykryły oszustwo i zdemaskowały je. Właściciele Mining Max zebrali około 250 milionów dolarów od około 18 000 inwestorów z 54 krajów, w tym ze Stanów Zjednoczonych, Japonii, Chin i samej Korei Południowej.

Uważa się, że tylko 80 milionów zostało zainwestowanych w koparki do kopania kryptowalut, a 110 milionów trafiło na zagraniczne rachunki bankowe. Reszta została wykorzystana na spłatę wczesnych inwestorów, którzy efektywnie otrzymali pieniądze od „niższych poziomów” – nowych użytkowników, co stało się typową piramidą.

Modern Tech (Pincoin i iFan)

Firma ta została założona w Wietnamie jako reprezentant dwóch nowych projektów kryptowalutowych (ICO), w których sprzedawane były tokeny Pincoin i iFan. Pierwszy był oferowany jako okazja inwestycyjna z miesięcznymi (i niczym nieuzasadnionymi) zwrotami do 40%; podczas gdy drugi miał zasilać nową sieć społecznościową dla artystów.

Pod tą fasadą Modern Tech zostało skonstruowane jako piramida, w której starsi i wcześni inwestorzy byli tymi, którzy odnieśli największe korzyści, ponieważ to nowi zapłacili za ich zyski. Aby dołączyć do platformy, każdy nowy członek musiał „zainwestować” co najmniej 1000 $ w wyżej wymienione tokeny; które w rzeczywistości nigdy nie były dużo warte.

Do 2018 roku żaden z obiecanych zysków nie został wypłacony. Modern Tech zlikwidował wszystkie swoje konta w sieciach społecznościowych i ich przedstawiciele nigdy nie pojawili się w ich rzekomych biurach. Oszukani inwestorzy nie mogli zrobić nic, tylko protestować pod rzekomym adresem firmy i zgłosić sprawę władzom: około 32 000 osób straciło prawie 700 milionów dolarów. Sprawców jeszcze nie złapano.

BitClub Network

To kolejny przypadek oszustwa na usłudze kopanie kryptowalut w chmurze, choć bez wątpienia poważniejszy niż Mining Max. Zasadnicza obietnica była jednak bardzo podobna:

“Brak bieżących opłat i całodobowe wsparcie. Po dołączeniu do BitClub Network jesteś członkiem na 1000 dni. Nie ma żadnych dodatkowych opłat za programy do kopania kryptowalut lub ulepszenie sprzętu. Możesz wybrać, jakie zarobki z kopania kryptowalut zostaną wykorzystane na zakup dodatkowych udziałów w grupie a ile będzie wypłacane każdego dnia”.

Od 2014 roku oferowane tam były plany inwestycyjne oferujące rzekomo od 5 do 12 procent zwrotu z inwestycji (ROI). Co ciekawe, ten ostatni plan można kupić już za „jedyne” 10000 USD za ten najwyższy zwrot.

W grudniu 2019 roku władze USA w końcu zainterweniowały w sprawie platformy, która okazała się niczym innym jak piramidą finansową, w której nowi inwestorzy spłacali starych. Nigdy nie prowadzono kopania kryptowalut na oferowaną skalę. Trzech deweloperów zostało aresztowanych. Na dwóch kolejnych wciąż poluje policja.

Matthew Brent Goettsche, 37 lat, był jednym z aresztowanych na Florydzie. Odważył się otwarcie oświadczyć, że celem BitClub Network byli „głupi” inwestorzy, których często nazywano „owcami”. W opinii członka zespołu tej scam kryptowaluty „budowali cały ten model na barkach idiotów”.

Niestety strona BitClub Network nadal jest online. Dzieje się tak pomimo faktu, że w ramach programu skradziono już około 722 milionów dolarów. Projekt był również promowany w naszym kraju przez kilku kontrowersyjnych YouTuberów (filmy w większości zostały już przez nich usunięte…).

PlusToken

Można powiedzieć, że ta niesławna platforma była największym oszustwem kryptowalutowym w 2019 roku. Najgłośniejszy scam kryptowaluty. Ma azjatyckie korzenie, z silną obecnością w Chinach, Korei Południowej i Japonii, jest w założeniu bardzo podobny do wietnamskiej spółki Modern Tech opisanej chwilę wcześniej. Główną ofertą tego systemu był token PLUS, który rzekomo miałoferować inwestorom od 9 do 20% zysku miesięcznie.

Być może jednym z powodów ich sukcesu było to, że zamiast reklamy w mediach elektronicznych, większość marketingu przybrała formę osobistych spotkań i wydarzeń, które pozwoliły na bezpośrednie rozmowy z potencjalnymi inwestorami. W ten sposób organizatorzy scamu byli w stanie przekonać ofiary zarówno grupowo, jak i indywidualnie. Oferowali również swoją „inwestycję” poprzez czaty, a nawet rozprowadzali reklamy fizyczne w miejscach publicznych, takich jak supermarkety.

Wyjaśniono, że wysoki procent zysków miał pochodzić ze źródeł takich jak handel kryptowalutami, kopanie Bitcoina i polecanie nowych członków. W rzeczywistości PlusToken był zawsze piramidą bez produktu, w której tylko nowi członkowie mogli wstrzyknąć w patologiczny system świeże pieniądze, które trafiały na spłaty wcześniejszych inwestorów lub leciały bezpośrednio na konta menedżerów.

Pod koniec czerwca 2019 r. użytkownicy zaczęli mieć problemy z wypłacaniem środków, a administratorzy zrzucili winę na opóźnienia ze strony górników kryptowalutowych. Wkrótce potem nie zadali sobie wiele trudu, aby szukać nowych wymówek i zniknęli z około 3 miliardami dolarów od ponad 3 milionów ofiar. Wiele z tego, co zostało ukradzione, to środki w kryptowalutach, które wciąż krążą w sieci: Bitcoin, Ethereum, EOS i OmiseGo. Ostatnia oficjalna transakcja z ich strony niosła informację „Przepraszamy, musimy uciekać”.

Firma zajmująca się śledzeniem transakcji na blockchainie, Chainalysis, dostarczyła nawet dowodów wskazujących na obecność tych oszustów i duży wolumen handlu OTC z ich udziałem na giełdach takich jak Huobi. Wielu określa PlusTokenowych oszustów jako winowajców zeszłorocznego spadku cen. Przynajmniej sześciu członków zespołu zostało aresztowanych, jednak część nadal jest na wolności i ryzyko dalszych manipulacji rynkiem poprzez sprzedaż zebranych aktywów jest realna.

OneCoin

OneCoin to prawdopodobnie król wszystkich oszustw kryptowalutowych do tej pory. Jest to istniejący przez wiele lat globalny program o charakterze piramidy finansowej, który zdobył szczególnie silną pozycję w świecie latynoskim. Jak sami twórcy próbowali wyjaśniać, OneCoin to rzekomo kryptowaluta z prywatnym blockchainem i platformą do nauki o krypto. Firmy OneLife, OneAcademy i OneWorldFoundation są częścią tego samego programu.

Jednak OneCoin nie miał tak naprawdę nic wspólnego z blockchainem. OneLife i OneAcademy oferowało kilka „pakietów edukacyjnych” o wartości od 110 do 55 555 USD. OneWorldFoundation to organizacja charytatywna dla dzieci, która przyjmowała darowizny za pośrednictwem OneCoin, PayPal, przelewu bankowego oraz kart kredytowych i debetowych.

W poprzednich latach, te rzekome pakiety edukacyjne – z materiałami plagiatowanymi z różnych źródeł – obejmowały tokeny, które rzekomo mogłyby zostać użyte do „kopania” onecoinów, chociaż przecież kopanie kryptowalut nawet nie działa w ten sposób. Ponadto użytkownicy byli nagradzani w tych „tokenach” za polecanie platformy innym użytkownikom.

Te scam kryptowaluty, „onecoiny” nigdy nie były notowane na żadnej giełdzie, a jedynym sposobem na zamianę ich na pieniądz fiducjarny był OneCoin Exchange, rynek wewnętrzny tylko dla członków platformy. Oczywiście było to do 2017 roku, kiedy giełda została zamknięta bez ostrzeżenia.

W tym samym roku Ruja Ignatova, liderka programu, zniknęła bez śladu po tym, jak od 2016 roku mierzyła się z kilkoma poważnymi oskarżeniami w kilku krajach. Jej brat Konstantin Ignatov próbował przejąć kontrolę nad firmą i zapowiadał przeprowadzenie OneCoin ICO.

Na szczęście Ignatov został aresztowany w marcu 2019 roku w Los Angeles. Niestety, Ignatovej nadal nie odnaleziono, a wraz z nią zniknęła duża część z około 4 miliardów dolarów zebranych na całym świecie w wielu krajach. Jednak inne źródła podają, że z powodu tego programu skradziono nawet ponad 19 miliardów dolarów.

Strony internetowe i sieci społecznościowe OneLife nadal działają, więc należy ich unikać.

Bitcoin Profit

Jest to program podobny do Milton Group, szczególnie jednak celowany jest na polski rynek. Oferuje swoim potencjalnym inwestorom ogromne i szybkie zwroty z inwestycji. Bitcoin Profit opinie ma bardzo dobre – rzekomymi twarzami projektu jest Robert Lewandowski, Kuba Wojewódzki czy inni znani z mediów, telewizji i świata sportu. Niestety, ich wizerunek został użyty bez zgody, a sam program po wpłacie środków nigdy nie pozwoli na ich wypłatę. Być może Lewandowski kryptowaluty posiada, ale na pewno nie jest użytkownikiem Bitcoin Profit czy programów takich jak mający podobne złe opinie Bitcoin Billionaire. O szczegółach piszemy w dedykowanym artykule.

Dodatek: BitConnect

Można powiedzieć, że przypadek BitConnect (BCC) był nieco inny niż inne projekty typu kryptowalutowy scam. W rzeczywistości była to w tamtym czasie zdecentralizowana kryptowaluta. A wszystkie zdecentralizowane kryptowaluty opierają się głównie na zaufaniu, więc BCC zdołało wspiąć się bardzo wysoko na liście kryptowalut pod względem kapitalizacji rynkowej od momentu jego uruchomienia w 2016 roku.

Główną ofertą Bitconnecta była platforma pożyczkowa w BCC, gdzie można było zarobić do 40% zysków na pożyczonych środkach. Ponadto za samo trzymanie kryptowaluty (HODL) można było zarobić do 1% dziennie, plus dodatkowy procent za każde polecenie użytkownika do systemu. W czasach, gdy rynek kryptowalut był jeszcze mniej poznany, a napływ nowych ludzi jeszcze intensywniejszy niż teraz, pełen niedoświadczonych i entuzjastycznych inwestorów świat, to właśnie to, na co scammerzy czekali. Bitconnect, który najwyraźniej zawsze był piramidą finansową ukrytą pod maską kryptowaluty, zdołał osiągnąć przytłaczający sukces.

Cena za token osiągnęła szczyt w wysokości 476 dolarów, podczas gdy jego kapitalizacja rynkowa przekroczyła 2,1 miliarda dolarów w styczniu 2018 roku. Ale to był początek końca.

Wcześniej w tym miesiącu Texas State Securities Board wydała nakaz zamknięcia BitConnect, twierdząc, że jest to tylko piramida finansowa i wprowadza w błąd inwestorów. Niewiele dni później, 17 stycznia 2018 roku, zespół BitConnect (który pozostał anonimowy) postanowił po prostu zamknąć platformę pożyczkową, a cena tokena gwałtownie spadła.

To był scenariusz z cyklu „ratuj się, kto może”: wszyscy użytkownicy, którzy posiadali tę kryptowalutę, zaczęli ją masowo sprzedawać, aby uniknąć dalszych strat, więc trudno jest określić, ile faktycznie stracono w wyniku tego schematu. Dopiero 10 września 2018 roku ostatnia giełda, na której można było handlować kryptowaluta BCC (giełda kryptowalut Trade Satoshi), ostatecznie usunęła token ze swojej platformy.

Jak dotąd z tego schematu pozostał jedynie internetowy mem zainicjowany przez Carlosa Matosa, jednego z jego najpopularniejszych promotorów-naganiaczy: Hej hej, hej, Bitconneeect!

To i pozew zbiorowy przeciwko administratorom platformy (niestety bez pozytywnego rozstrzygnięcia).

Scam kryptowaluty – znaki ostrzegawcze

Zawsze możemy walczyć z krypto-scamem, oszustwami, ponieważ są to pułapki przeznaczone przede wszystkim dla mniej doświadczonych. Dlatego konieczne jest, aby dowiedzieć się jak najwięcej o sferze kryptowalut i wziąć pod uwagę kilka znaków ostrzegawczych, którymi zwykle cechują się wszystkie te schematy.

Po pierwsze, każdy z nich prosi o jakąś „inwestycję” i zwykle nigdy nie ostrzega przed ryzykiem utraty środków. Wszystkie inwestycje są obarczone pewnym stopniem ryzyka; bez wyjątków. Dlatego jeśli ktoś wspomina, że ​​Twoja inwestycja będzie w 100% wolna od ryzyka i z zabezpieczonymi płatnościami, najprawdopodobniej jego zamiarem jest dokonanie jakiegoś oszustwa.

Innym istotnym czynnikiem, który należy wziąć pod uwagę, jest funkcjonowanie tej platformy. Skąd bierze pieniądze? Czy mogą udowodnić, że posiadają to z określonego, sprawdzonego źródła? Wypłaty są również istotne. Jeśli zamiast środków podczas próby wypłaty obserwujesz „awarie techniczne” przez długi czas, wnioski „o dodatkową weryfikację” lub inne wymówki, np. podatkowe, możesz być pewien, że jest to nieuczciwy interes.

Trzeba też przyjrzeć się zespołowi obsługującemu system – czy jest on jawnie pokazany na oficjalnej stronie i czy można sprawdzić, czy to prawdziwi ludzie? A jeśli tak, to czy są w rejestrze karnym? Świat krypto zna już przykłady, gdy oszuści umieścili w miejscu zespołu zdjęcia zmarłych osób.

Własne poszukiwania i edukacja mają kluczowe znaczenie dla uniknięcia oszustw. Nie wszystko złoto, co się świeci.

Fałszywe giełdy, portfele i projekty

Jednym z najbardziej bezpośrednich rodzajów oszustw są po prostu przestępcy proponujący produkt lub usługę, której celem jest skłonienie ludzi do powierzenia im swoich pieniędzy. W ostatnich latach nie brakowało przykładów oszukańczej giełdy kryptowalut, fałszywych portfeli i nowych monet, które nie mają żadnej wartości i żadnego sensu w przestrzeni kryptowalut. Czasami te scamy próbują wyglądać na znaną, legalną firmę. Innym razem po prostu starają się wyglądać wystarczająco profesjonalnie, aby zdobyć zaufanie nowych użytkowników. W każdym razie, gdy oszuści otrzymają Twoje pieniądze, nie odzyskasz ich już więcej. Najlepszym sposobem, aby uchronić się przed takimi oszustwami, jest rozsądne działanie i „odrabianie lekcji” – własna analiza i decyzje. Podążaj tylko za znanymi, zaufanymi linkami, słuchaj, co społeczność mówi o tych usługach, a jeśli coś jest nie w porządku, po prostu nie ufaj temu. Zwłaszcza, że przestępcy często wykupują domeny bardzo podobne do domen oryginalnych.

Innym powszechnym oszustwem w tym zakresie są „darmowe kryptowaluty”, prezenty, akcje typu giveaway kryptowalut, które często widać na Twitterze. Często oszust udający konto znanego podmiotu, takiego jak znany deweloper lub giełda kryptowalut, obiecują ogromne wypłaty tym, którzy „zarejestrują się”. Zwykle oznacza to wysłanie monet czy tokenów o niewielkiej wartości na określony adres lub podanie swoich danych osobowych. W każdym razie jest to zawsze oszustwo. Nikt nigdy nie rozdaje przypadkowym osobom i to „za nic” darmowych pieniędzy i bez względu na to, co mówią, nie będzie inaczej. Co innego konkursy organizowane przez sprawdzone podmioty.

Piramida finansowa – schemat Ponziego

Piramida finansowa, tzw. schemat Ponziego to każdy rodzaj scamu-oszustwa, który wymaga ciągłego napływu nowych „inwestorów”, aby kontynuować swoje działanie. Ogólnie rzecz biorąc, scam typu Ponzi będzie wymagać początkowej inwestycji od użytkownika i obiecuje niezwykle wysokie zyski, prawdopodobnie bardzo szybkie. Rzeczywistość jest taka, że ​​wcześni inwestorzy osiągają zyski, przyciągając nowych inwestorów, ale wcześniej czy później nowi inwestorzy się skończą i schemat upada – zaczynają się opóźnienia w wypłatach, „problemy techniczne”, a na końcu firma znika. Ponieważ pieniądze są kierowane „do szczytu” piramidy, pierwotny twórca oszustwa skończy z większością środków i zwykle zniknie, gdy stanie się jasne, że tempo wzrostu się wyczerpuje, pozostawiając większość ludzi na niższych poziomach piramidy ze znacznymi stratami.

Jednym z najbardziej znanych tego przykładów jest Bitconnect, który został ujawniony jako schemat Ponzi lata temu po wcześniejszej – nazwijmy to wprost – kradzieży miliardów inwestorów, w zamian oferując bezużyteczne monety. Choć obecnie Bitconnect już nie istnieje, do dziś projekty typu piramida Ponziego istnieją w przestrzeni kryptowalut i kontynuują ten samem model działalności. Najlepszą obroną w przypadku piramidy finansowej jest poświęcenie czasu na zrozumienie sensu oferty przed zainwestowaniem w nią, a także bycie bardzo podejrzliwym wobec wszystkiego, co może pochwalić się niezwykle wysokimi zwrotami.

Tradycyjne scamy i oszustwa finansowe

Często wykorzystywane dziś oszustwa niewiele różnią się od tych, które szkodzą konsumentom przez lata w świecie bardziej „analogowym”. Są to rozmowy telefoniczne, e-maile lub SMS-y, które albo oferują niespodziewaną nagrodę za udział w konkursie, albo grożą podjęciem kroków prawnych przeciwko konsumentowi, a nawet szantażem. W każdym razie twierdzenia są kłamstwami, które próbują zachęcić lub przestraszyć nieprzygotowanych, niespodziewających się ataku odbiorców do przekazania części ich kryptowalut.

Jak już wspomniano, prawie na pewno wszystko, co wydaje się zbyt piękne, aby mogło być prawdziwe, rzeczywiście jest oszustwem i scamem. Złodzieje jednak kierują się także taktyką strachu, która może być jeszcze skuteczniejsza. Mogą podszywać się pod Urząd Skarbowy, KNF lub inny organ regulacyjny. Mogą zagrozić użytkownikowi, wysyłając mail z informacją, że oszust posiada zapisane prywatne nagrania z kamery internetowej i zażądać trochę Bitcoinów, aby nie opublikować materiału w mediach społecznościowych. Chociaż oczywiście każdy scenariusz może być inny, prawie zawsze opiera się na kłamstwach. Oficjalne agencje nie skontaktują się z Tobą w ten sposób, a o wiele łatwiej jest kłamać o posiadaniu poufnych informacji, niż je rzeczywiście zdobyć.

Tego rodzaju scam ma miejsce głównie za pośrednictwem wiadomości tekstowych i e-mailowych i nazywa się phishingiem. A zatem, wiadomość będzie wyglądać jak coś oficjalnego i ważnego i będzie zachęcać użytkownika do skorzystania z łącza w celu uzyskania dodatkowych informacji. Zwykle samo kliknięcie tego łącza wystarczy, aby rozpocząć instalację złośliwego oprogramowania na urządzeniu. To prowadzi nas do kolejnej ważnej kategorii – malware.

Złośliwe oprogramowanie typu malware

Złośliwe oprogramowanie to zazwyczaj wszelkiego rodzaju programy służące do kradzieży pieniędzy lub informacji z urządzenia. Można to osiągnąć na wiele sposobów. Jednym z nich jest po prostu zainstalowanie keyloggera czyli oprogramowania, które rejestruje wszystko, co wpisujesz na klawiaturze, i przesyła to z powrotem do atakującego, nieuchronnie ujawniając nazwy użytkownika i hasła. Inny typ skanuje schowek systemowy w poszukiwaniu adresów kryptowalut i, jeśli zostanie znaleziony, zastępuje go adresem kontrolowanym przez atakującego. Dlatego warto dwukrotnie i trzykrotnie sprawdzić adresy przed wysłaniem transakcji, nawet jeśli korzystałeś z kopiowania i wklejania.

Inna niesławna wersja złośliwego oprogramowania jest znana jako „oprogramowanie ransomware”, ponieważ szyfruje całe urządzenie użytkownika i odmawia jego odblokowania, chyba że użytkownik wyśle ​​określoną ilość kryptowalut na określony adres, zwykle w ograniczonym czasie. Ten typ złośliwego oprogramowania był wielokrotnie wykorzystywany do atakowania firm i rządów, które często ostatecznie płacą okup, ponieważ jest to zazwyczaj tańsze niż utrata danych w całej sieci komputerowej.

Głównym sposobem uniknięcia tego typu ataków jest nie klikanie niczego, czemu nie ufasz w 100%. Z pewnością nie zaszkodzi również oddzielenie wrażliwych danych, takich jak miejsce przechowywania kryptowalut, od systemu do użytku codziennego, ogólnego i czynności takich jak surfowanie po Internecie i mediach społecznościowych.

Scam tego typu zyskuje na popularności, a oszuści są tak perfidni, że niedawno wprowadzili programy afiliacyjne (polecenia), pozwalające zarabiać prowizje od zainfekowanych osób. Stąd nasilenie tych ataków może jeszcze rosnąć w siłę.

Pump and Dump

Jeszcze jedna powszechna forma oszustwa, którą zasadniczo można podciągnąć pod scam, pochodzi od małych, zorganizowanych grup, które będą próbowały generować przesadny szum wokół jakiejś konkretnej monety, zwykle o małej kapitalizacji. Na początku kupią trochę dla siebie, a następnie przeprowadzą skoordynowaną kampanię w mediach społecznościowych, aby wzbudzić zainteresowanie projektem i skusić nowe pieniądze – nieświadomych inwestorów, którzy kupują tokeny. Powoduje to wzrost ceny, który następnie rozpoczyna pętlę FOMO (ang. fear of missing out, strach przed pominięciem), ponieważ coraz więcej osób będzie teraz wierzyć, że muszą skorzystać z tej „okazji życia”, aby zarobić na kryptowalutach.

Gdy kupowanie osiąga szczyt, początkowa grupa, która to zaplanowała, wyprzedaje się, zwykle powodując zatrzymanie pompy, a następnie załamanie rynku, gdy późniejsi inwestorzy wpadają w panikę i zdają sobie sprawę, że tracą pieniądze. W końcu niewielu wychodzi na plus, z wyjątkiem oszustów. Oczywistym sposobem uniknięcia tego jest unikanie paniki, nie wpadanie w FOMO w żadnej pozycji i zawsze rozsądne podejście do inwestowania.

Wnioski

Ten przewodnik obejmuje najpopularniejsze formy oszustw typu scam kryptowaluty związanych z bitcoinami i altcoinami. Mimo wymienienia wielu sposobów działania, przestępcy są bardzo sprytni i zawsze szukają nowych sposobów na oszukanie niczego nie podejrzewających inwestorów. Najlepszą radą jest zawsze działać z rozsądkiem, powoli i szukać informacji, zawsze dokładnie sprawdzać, słuchać społeczności i nie inwestować w silnych emocjach. Przestrzeganie tych zasad powinno uchronić większość użytkowników przed poważnymi problemami.

Aby dowiedzieć się więcej o unikaniu oszustw, zgłosić podejrzenie scam kryptowaluty, porozmawiać o projektach kryptowaluty z potencjałem, dołącz do nas w naszej społeczności BeInCrypto Polska na Telegramie.