Nawet osoby, które nie interesują się szczególnie gospodarką, słyszały słowo “inflacja”. Zwykle jest to pojęcie nacechowane negatywnie i większość ludzi ma świadomość, że przekłada się to na zmniejszoną siłę nabywczą waluty. Inflacja w Polsce to również gorący temat. W 2019 inflacja wyniosła 2,3%, a na początku 2020 już 4,7%. Jednak czym tak naprawdę ona jest i jak uchronić się przed nią dzięki kryptowalutom? BeInCrypto stworzyło przydatny przewodnik wyjaśniający, co to jest inflacja i jaką rolę mogą spełnić kryptowaluty w zabezpieczeniu się przed nią.

W tym artykule:

  1. Co to jest inflacja?
  2. Inflacja popytowa
  3. Inflacja kosztowa
  4. Wbudowana inflacja
  5. Bitcoin a inflacja – jak mogą pomóc kryptowaluty?
  6. Wnioski

Co to jest inflacja?

Zasadniczo inflacja odnosi się do wzrostu ceny towarów i usług, który jest wprost proporcjonalny do spadku siły nabywczej waluty. Chociaż istnieją trzy unikalne rodzaje inflacji, wszystkie prowadzą do stopniowego wzrostu cen w miarę upływu czasu. Stąd spotykane czasem pojęcie “inflacja cen”. Te trzy typy to inflacja popytowa, inflacja kosztowa i inflacja wbudowana. Przyjrzyjmy się każdemu z nich.

Inflacja popytowa

W przypadku tego rodzaju inflacji równowaga między podażą pieniądza a popytem na towary i usługi staje się niezrównoważona. Mówiąc bardziej szczegółowo, dochodzi do niej wtedy, gdy popyt na towary rośnie szybciej niż zdolność danego kraju do importu lub produkcji pożądanych produktów (tzw. inflacja strukturalna). Doprowadza to do wzrostu ceny wspomnianych produktów, co oznacza, że ​​siła nabywcza pieniędzy konsumentów zmniejszyła się.

Podobna sytuacja występuje, gdy z kolei rząd drukuje pieniądze szybciej niż jest na to popyt ekonomiczny (tzw. inflacja pieniężna). Zwiększona podaż pieniądza bez odpowiedniego wzrostu produkcji oznacza, że ​​każda jednostka waluty jest mniej wartościowa, co ponownie zmniejsza siłę nabywczą. Inflacja 2020 w większym stopniu niż inflacja 2019 dotyczyć będzie tego aspektu z racji globalnego trendu drukowania pieniędzy w dobie kryzysu finansowego powiązanego z koronawirusem.

Inflacja kosztowa

W tym rodzaju inflacji obserwujemy wzrost cen, ponieważ wzrastają koszty powstania towaru. Załóżmy, że koszt drewna z jakiegoś powodu rośnie. W konsekwencji koszt każdego produktu wytwarzanego z drewna również jest zwiększony, ponieważ przedsiębiorstwa rzadko są chętne, aby pokryć dodatkowe wydatki z własnej kieszeni, a zatem przerzucają je na konsumentów. Również w tym przypadku ogólna siła nabywcza waluty spada. Prawdą jest, że taka inflacja rzadziej uderza we wszystkie części gospodarki w tym samym czasie, chyba że tym podstawowym surowcem jest ropa. Ceny ropy mają wpływ na cenę większości innych towarów, ponieważ wyższa cena ropy oznacza wyższe koszty paliwa i wyższy koszt transportu, co dotyczy każdego towaru. Wzrost wynagrodzeń nieadekwatny do wzrostu wydajności pracy również może przyczynić się do tego rodzaju inflacji.

Inflacja wbudowana

W tym modelu kraj z takich lub innych przyczyn spodziewa się nieuchronnej inflacji i przeciwdziała jej poprzez wzrost wynagrodzeń poparty wzrostem produkcji. Jeśli się powiedzie, można osiągnąć równowagę, która utrzyma jakość życia większości obywateli na wcześniejszym poziomie. Jeśli jednak równowaga zostanie zaburzona, może wystąpić spirala płacowo-cenowa (inflacja wbudowana). W tym scenariuszu wzrost płac umacnia wzrastający popyt na towary, ponieważ konsumenci mają większy dochód.

Jednocześnie dodatkowe koszty ponoszone przez przedsiębiorstwa zmuszone do podnoszenia wynagrodzeń odbijają się na wzroście ceny towarów, co z czasem spowoduje dalszą presję na wyższe wypłaty dla pracowników. Jeśli spirala ta wymknie się spod kontroli, może prowadzić do hiperinflacji, czyli sytuacji, w której średnia siła nabywcza waluty spada o 50% lub więcej w ciągu jednego miesiąca. Wyraźnym i niedawnym tego przykładem jest Wenezuela, gdzie inflacja wyniosła 53798500% w latach 2016-2019. Inne niechlubne przykłady to np. Liban.

Jak mogą pomóc kryptowaluty? Bitcoin a inflacja

Jak powiedziano, dobrze zarządzana i opanowana inflacja nie musi być tragiczną rzeczą. Niestety wiele rządów z różnych powodów nie jest w stanie uzyskać równowagi inflacja – deflacja. Obywatele mają wiele możliwości zabezpieczenia się przed inflacją, głównie przechowując swoje pieniądze w formie akcji, metali szlachetnych lub innych inwestycji. Ogólnie rzecz biorąc, mają one tendencję do lepszego utrzymania wartości, nawet gdy spada siła nabywcza danej waluty. Inwestorzy mogą następnie poczekać na ustabilizowanie się waluty lub, co bardziej prawdopodobne, przenieść swój dobytek na inną walutę, jeśli zachodzi taka konieczność.

W tym miejscu kryptowaluty mogą spełnić idealną rolę, a inflacja tam często nie ma miejsca. Chociaż każdy zasób cyfrowy jest inny, każda waluta o stałej podaży, taka jak Bitcoin raczej ma charakter deflacyjny. Wynika to z faktu, że zostanie wydobytych łącznie tylko 21 milionów BTC, a część z nich ginie bezpowrotnie praktycznie codziennie. Prowadzi to do sytuacji, w której wartość kryptowaluty rośnie, ponieważ jest ona coraz rzadsza. Istnieją naturalnie inne projekty krypto z ustalonymi ograniczeniami maksymalnej podaży i chociaż popyt na nie jest niepewny, obowiązuje ta sama logika -​ ​powinny one stać się bardziej wartościowe wraz z biegiem czasu, nabywaniu realnych zastosowań, spadkiem realnej podaży w wyniku utraty itp.

Na co zwrócić uwagę przed wejściem w kryptowaluty?

Jest jednak kilka kwestii, na które ludzie powinni zwrócić uwagę, zanim ślepo zainwestują wszystkie oszczędności w kryptowaluty. Jednym z nich jest to, że filozofia deflacyjna dotyczy tylko projektów z ograniczeniem całkowitej podaży. Istnieją kryptowaluty bez takich ograniczeń, jak Ethereum, i one w tym aspekcie bardziej przypominają waluty fiducjarne (tradycyjne). Nie oznacza to, że dana kryptowaluta nie ma wartości, oznacza po prostu, że konieczne są kontrole i utrzymanie równowagi między tworzeniem nowych monet/tokenów a popytem na nie, aby utrzymać inflację na rozsądnym poziomie.

Inną sprawą do uświadomienia sobie jest to, że chociaż kryptowaluty oferują ogromne korzyści w porównaniu do tradycyjnych systemów monetarnych, wciąż jest to bardzo młoda i dopiero rozwijająca się technologia. Żadna kryptowaluta nie udowodniła jeszcze, że może z powodzeniem zastąpić pieniądze fiducjarne i działać jako codzienna metoda płatności, choć jest tu wiele nadziei. Również ze względu na liczbę unikatowych projektów w przestrzeni krypto jest prawie pewne, że nie wszystkie odniosą sukces i osiągną wzrost ceny. Nawet Bitcoin, obecny król, nie daje gwarancji, że będzie akceptowany i rozpowszechniony na całym świecie w ciągu najbliższych pięciu, dziesięciu czy nawet dwudziestu lat. Można sobie wyobrazić sytuację, że jakiś projekt, który może jeszcze nie powstał, zostanie globalną walutą do 2050 r. To wszystko spekulacje, ale na tym polega świat finansów i krypto. Podczas gdy wiele kryptowalut ma realne szanse na zwiększenie swojej wartości, nic nie jest gwarantowane.

Wnioski

Kryptowaluty zrodziły się z chęci zrewolucjonizowania dotychczasowego, a właściwie stworzenia nowego systemu finansowego, i idzie im całkiem nieźle. Tymczasem nie brakuje aktywów z innych kategorii, które stanowią równie dobre, a może nawet lepsze zabezpieczenie przed inflacją walut fiat. Każdy inwestor musi samodzielnie rozważyć wszystkie za i przeciw, aby podjąć właściwe decyzje. Podczas gdy wielu odkryło, że inwestycje w kryptowaluty oferują ogromne zyski w porównaniu z trzymaniem walut tradycyjnych, ich przyszłość jest nadal dość mglista i nikt nie może powiedzieć, jaka będzie wartość Bitcoina za 20 lat.