Koronawirusowa panika uwidacznia wady w złocie

Udostępnij artykuł
W SKRÓCIE
  • Popyt na fizyczne złoto rośnie w czasie paniki spowodowanej koronawirusem.

  • Dostawcy mają problem, by spełnić żądania złota.

  • Fizyczna natura złota utrudnia używanie go jako magazynu wartości.

The Trust Project to międzynarodowe konsorcjum organizacji informacyjnych budujących standardy przejrzystości.

Świat powoli, ale nieuchronnie zatrzymuje się w miarę rozprzestrzeniania koronawirusa. Popyt na złoto w czasach rosnącej niepewności zaczyna uwidaczniać wady metalu szlachetnego jako globalnego magazynu wartości w XXI wieku.

Fizyczny charakter złota utrudnia sprawne funkcjonowanie rynku. W miarę wzrostu popytu na kruszec, przestoje rafinerie i inne kluczowe infrastruktury ograniczają podaż.

Czy złoto naprawdę pasuje do cyfrowego świata?

Złoto jest zwykle reklamowane jako bezpieczna przystań. Dzięki stosunkowo stabilnej podaży i praktycznie ograniczonej całkowitej ilości jest to prawdopodobnie najlepsza forma pieniędzy, jaką ludzie znają od tysięcy lat.

Jednak pandemia koronawirusa uwypukla problemy ze złotem, które być może wcześniej nie były widoczne. Jak nadal przewozić złoto, jeśli duże części świata zostają zamknięte i zablokowane?

Wiele firm pokazało, że mogą kontynuować działalność w chaosie dzięki armii pracowników pracujących z domu. Umożliwia to swobodny przepływ informacji online. Jednak złoto, uważane przez wielu za najlepszą formę pieniądza w historii, nie może być natychmiast przekazywane na całym świecie.

Złoto wymaga ogromnych wysiłków logistycznych, aby przenosić się z jednego miejsca do drugiego. Jako taki często trafia do centralnych skarbców, takich jak te w Londynie, z papierowymi handlowymi służącymi jako reprezentacja złota.

Strach przed upadkiem instytucji przetrzymujących złoto w imieniu inwestorów powoduje wzrost popytu na kruszce. Podobny skutek mają agresywne działania polityki Rezerwy Federalnej i innych banków centralnych, których celem jest stymulowanie dalszego wzrostu.

Jednak zamknięcia rafinerii złota i ograniczenia transportowe utrudniają łańcuch dostaw do tego stopnia, że ​​duże banki handlu złotem naciskały ostatnio na CME Group (największa na świecie giełda finansowych instrumentów pochodnych), aby zrewidowała swoje zasady dotyczące fizycznej dostawy złota. [Reuters]

Chociaż zamiast tego giełda uruchomiła nowe kontrakty futures, fakt, że taka sytuacja ma miejsce, jest istotny.

Czas na cyfrowe złoto?

Złoto od dawna stanowiło najlepszą formę pieniędzy dla ludzi. Wynika to z faktu, że po prostu nie musisz ufać nikomu, że ktoś wyprodukuje więcej złota i jego cena przez to spadnie. Alchemicy poświęcili całe życia na dążenie do stworzenia formuły na złoto, ale nie znaleźli rozwiązania.

Gdy planeta skurczyła się wraz z tworzeniem nowych form komunikacji i podróży, potrzeba bardziej płynnego pieniądza doprowadziła w końcu do zastąpienia złota walutą fiducjarną jako dominującą technologią monetarną w obiegu. Jednak szerzące się i bezprecedensowe pakiety bodźców stymulujących gospodarki w czasie obecnej pandemii wykazują również dość duże wady w walutach krajowych.

Oszczędzającym dolary, euro lub juany zmniejsza się wartość zasobów przez ogromne pakiety stymulujące gospodarki na całym świecie. BeInCrypto niedawno poinformował o Rezerwie Federalnej, która zlikwidowała obowiązek banków utrzymywania jakiegokolwiek odsetka aktywów użytkowników w swoich rezerwach. Najpotężniejszy bank centralny planety ogłosił także utworzenie potencjalnie nieskończonej liczby dolarów.

Przy tak gwałtownych atakach na oszczędności w obliczu rosnącej globalnej niepewności, nie jest zaskoczeniem, że popyt na fizyczne złoto rośnie. Jednak, jak pokazuje obecne miotanie się kluczowych graczy na rynku złota, aktywa te nie są w żaden sposób przyszłościowe.

Wyjaśnienie

Wszystkie informacje zawarte na naszej stronie internetowej są publikowane w dobrej wierze i wyłącznie w ogólnych celach informacyjnych. Wszelkie działania podejmowane przez czytelnika w związku z informacjami znajdującymi się na naszej stronie internetowej odbywają się wyłącznie na jego własne ryzyko.
Share Article

POWIĄZANE TEMATY

Dawid studiował dziennikarstwo we Wrocławiu. Chciał został ekspertem sportowym, ale zakochał się w nowych technologiach. Po raz pierwszy dowiedział się o kryptowalutach w 2015 roku, lecz zaczął o tym pisać w 2017. Dzisiaj skupia się głównie na wykorzystaniu technologii blockchain w nowych branżach.

OBSERWUJ AUTORA

Dyskutujemy na naszym kanale Telegram

Dołącz!

Dyskutujemy na naszym kanale Telegram

Dołącz!