Koniec „fazy ukrycia” – wielkie pieniądze jeszcze nie weszły w Bitcoina

Udostępnij artykuł
W SKRÓCIE
  • Cameron Winklevoss twierdzi, że Wall Street nie weszło jeszcze w Bitcoina.

  • Google Trends podaje, że zainteresowanie Bitcoinem jest dziś na poziomie 15.

  • Michaël van de Poppe uważa, że BTC wychodzi z „fazy ukrycia”.

The Trust Project to międzynarodowe konsorcjum organizacji informacyjnych budujących standardy przejrzystości.

Wiele przesłanek analizy fundamentalnej i technicznej wskazuje, że na dobre rozpoczyna się rynek byka dla Bitcoina. Pomimo iż coraz większą część tortu zabierają dla siebie inwestorzy instytucjonalni, to jednak wielcy gracze nie wykonali jeszcze swoich ruchów.

Bitcoin notowany jest w okolicach 16 000 USD i znajduje się już tylko około 20% poniżej swojego ATH z grudnia 2017 roku. Jego cena w samym 2020 roku wzrosła o 125%. Wyniki te, jakkolwiek prawie całkowicie ignorowane przez opinię publiczną, stają się coraz częstszym tematem rozmów na Wall Street.

Wall Street jeszcze tu nie ma

Wygląda na to, że wielkie pieniądze z Wall Street nadal nie dołączyły do krypto-rewolucji, lecz ich pobłażliwa ignorancja z 2017 roku powoli zamienia się dziś w uważną ekscytację. Sugeruje to, że Bitcoin, pomimo aktualnej wyceny w okolicach 16 000 USD, może wciąż pozostawać niedowartościowany, a sytuacja ta może wkrótce ulec dynamicznej zmianie.

Jeden z największych celebrytów kryptowalutowych i współzałożyciel giełdy Gemini, Cameron Winklevoss stwierdził, że „Wall Street jeszcze tu nie ma”. W wywiadzie udzielonym w zeszłym miesięcu w trakcie podcastu u Petera McCormacka Winklevoss dodał:

Instytucje nie są teraz w Bitcoinie. Przez ostatnią dekadę był to fenomen handlu detalicznego. Zatem Wall Street o tym mówi, zdaje sobie sprawę z Bitcoina, ale tak naprawdę z naszej perspektywy nie bierze jeszcze w nim udziału. To dopiero zaczyna się dziać.

Biorąc pod uwagę, jak imponujący jest bieżący rok dla Bitcoina, nie jest zaskakujące, że Wall Street zaczyna teraz zdawać sobie sprawę z siły kryptowaluty alfa. Robi to też w doskonałym momencie, gdyż „moda i szaleństwo” na krypto nie jest nawet blisko poziomów z poprzedniej bańki.

Najlepiej dowodzą tego wskaźniki z Google Trends, które niewzruszenie ukazują, że przeciętny Kowalski nie zainteresował się jeszcze tematem. Biorąc pod uwagę ostatnie 5 lat historii wyszukiwań frazy „Bitcoin” na całym świecie, widzimy, że jest ona na poziomie 15. Jest to mniej niż w trakcie ATH z grudnia 2017 (100), mniej niż u szczytu bańki z czerwca 2019 (26), gdzie Bitcoin osiągnął 14 000 USD i mniej nawet niż w okolicach majowego halvingu (21).

Źródło: Google Trends

Bitcoin lepszy niż złoto

Chociaż opinia publiczna nie jest jeszcze zainteresowana rynkiem BTC, to kilku zamożnych inwestorów już traktuje kryptowaluty jako nową, atrakcyjną klasę aktywów. Paul Tudor Jones, Michael Saylor i Stanley Druckenmiller to tylko najlepiej znane przykłady inwestorów, którzy oficjalnie ujawnili, że część środków prowadzonych przez nich firm została zamieniona na BTC.

 

Jones powiedział, że inwestowanie w BTC jest jak wczesne inwestowanie w akcje Apple. Saylor stwierdził, że jego firma MicroStrategy, która kupiła Bitcoina za łączną sumę 425 milionów USD, będzie go przechowywać przez następne 100 lat. Dla Saylora jest to „najlepsze zabezpieczenie na świecie”. W międzyczasie Druckenmiller, stwierdził ostatnio, że „jeśli wejście w złoto zadziała, to wejście w Bitcoina zadziała prawdopodobnie lepiej”.

Porównanie do złota – które w 2020 roku wzrosło o 23% – zrobił też niedawno Tyler Winklevoss, drugi z braci, który powiedział krótko: „Bitcoin jest lepszy w byciu złotem niż złoto”. Warto dodać, że kapitalizacja rynkowa BTC wynosi aktualnie zaledwie 2,36% kapitalizacji złota, co dla wielu analityków daje niezwykle duży potencjał wzrostu dla tego pierwszego.

Koniec „fazy ukrycia”

Kryptowalutowy trader Michaël van de Poppe uważa, że rynek Bitcoin wychodzi teraz z „fazy ukrycia” i wchodzi w „fazę świadomości”.

Udział w rynku coraz większej ilości poważnych inwestorów instytucjonalnych sprawia, że Bitcoin nie jest już dziś postrzegany wyłącznie jako cyfrowa waluta lub sposób na darknetowe zakupy. Dla van de Poppe’a i wielu innych analityków te fundamentalne zmiany w rozumieniu lidera kryptowalut są przesłankami dla wczesnej fazy nowego rynku byka.

Wraz z rozwojem coraz łatwiejszych sposobów na ekspozycję na rynki krypto, której najlepszym przykładem są ostatnie działania PayPal, opisana w tweecie „faza świadomości” będzie nabierać rozpędu. Aby wskoczyć do pociągu, gdy nie jest on jeszcze na poważne rozpędzony i nie osiągnął „fazy manii”, warto już dziś opracować swoją strategię partycypacji w fenomenie, jakim jest Bitcoin.

Share Article

Doktor i adiunkt na międzynarodowym uniwersytecie w Lublinie. Spędził 10 lat na studiowaniu filozofii przyrody i nauk o sporcie. Autor 4 książek i ponad 20 artykułów naukowych. Aktualnie, wykorzystuje swój umysł dla dobra kryptospołeczności. Entuzjasta analizy technicznej, wojownik Bitcoina oraz wielki zwolennik idei decentralizacji. Duc in altum!

OBSERWUJ AUTORA

Dyskutujemy na naszym kanale Telegram

Dołącz!

Dyskutujemy na naszym kanale Telegram

Dołącz!