Na łamach BeInCrypto rozmawiamy z Cryptoqueen, czyli kobietą która rozumie krypto jak mało kto i bardzo dobrze zna świat tradycyjnych finansów.

Christina Kucinska bardziej znana jako Cryptoqueen to kobieta, która weszła do polskiego świata kryptowalut, wyważając niemalże drzwi. Nie było łatwo, bo jak wiemy, ta branża rządzi się swoimi prawami i czasami obchodzi się z nami bez sentymentów. Jednak na Christinie nie robi to większego wrażenia. Jej misją jest dzielenie się wiedzą, dlatego postanowiła wydać elektroniczny podręcznik dla początkujących na temat kryptowalut. Zawodowo jest ekspertem w dziedzinie Corporate Treasury & Corporate Finance. Zdobyte przez lata doświadczenia dają jej teraz możliwość patrzenia na branżę krypto w szerokiej perspektywie.

Dzień dobry Christino, cieszę się, że mogłem Cię poznać, a Ty zgodziłaś się na ten wywiad. Polska kryptowalutowa publiczność domaga się odpowiedzi na pytanie – kim dokładnie jest Cryptoqueen!

Zacznijmy jednak od stwierdzenia faktu. Branża kryptowalut aktualnie jest mocno obsadzona przez mężczyzn. Ty jako kobieta, która weszła w ostatnim czasie z przytupem do tego wulkanu testosteronu, wydajesz się być kimś z zaświatów”. Nie dość, że jesteś mocno aktywna w social mediach, to na dodatek wydałaś własną publikację o krypto, jak to się robi? Kim jesteś Christino?

Christina: „Ktoś z zaświatów”. No ładnie się zaczyna… ale chyba coś w tym jest. Nie lubię robić szumu wokół siebie. Z drugiej strony – prowadzę bloga i chcę dzielić się wiedzą o kryptowalutach z innymi – więc obecność na socialach jest potrzebna, a wręcz nieunikniona. Pochodzę z Abchazji. Tam się urodziłam. Tam spędziłam pierwsze 15 lat swojego życia. Abchazja – jest to mała separatystyczna republika, położona u podnóża gór Kaukazu, na wybrzeżu morza Czarnego. Była część Gruzji.

Od 15 roku życia mieszkam w Polsce, w Warszawie. Po przyjeździe do Polski – dwa lata spędziłam w ośrodku dla uchodźców – potem liceum, studia ekonomiczne. W 2014 roku wylądowałam w Szwajcarii (w Bazylei), gdzie miałam przyjemność mieszkać i pracować dla międzynarodowej korporacji. Zajmowałam się zarządzaniem płynnością firmy i inwestycjami krótkoterminowymi (w dużych korporacjach tym się zajmują departamenty Treasury). W styczniu tego roku wróciliśmy do Polski.

Bogata historia, a co cię skłoniło, żeby wejść to tak specyficznej branży, jaką jest niewątpliwie, krypto?

Już mówię. Pierwszy raz dokonałam transakcji za pomocą Bitcoina w lutym 2017 roku (transfer z portfela na portfel). Od tamtego momentu zrozumiałam, że Bitcoin, a w zasadzie technologia, która za nim stoi – blockchain – położy kres bankowości tradycyjnej, jaką znamy od dziesiątków lat. Branża, w której pracuję jest mocno połączona z tematem płatności. Pamiętam jakim ogromnym problemem było zorganizowanie transferu Tajskich Batów (waluta krajowa Tajlandii) z rachunku bankowego firmy w Tajlandii na rachunek bankowy tej samej spółki w Londynie. Był to transfer pomiędzy rachunkami tego samego banku. Oczywiście mówimy tu o transakcji wartej miliony dolarów. Transfer się nie odbył – bo warunki stawiane przez banki były nie do spełnienia. Musieliśmy szukać innego rozwiązania. Z Bitcoinem takich problemów by nie było.

Pomimo tego, że wydajesz się być osobą nową w branży, tak jednak nie jest. Kiedy pierwszy raz usłyszałaś o Bitcoinie i jaka była Twoja pierwsza reakcja?

Christina: Po raz pierwszy usłyszałam o Bitcoinie w polskim radiu. Był to rok 2011-2012. Pomysł światowej waluty cyfrowej od razu do mnie przemówił. Ja ogólnie jestem „za” jeśli chodzi o różne rozwiązania technologiczne upraszczające ludziom życie. Poważniejsze jednak wejście do krypto miało miejsce na początku 2017 roku. Ale mieszkałam wtedy w Szwajcarii i na polskich social media specjalnie się wówczas nie udzielałam.

Prowadzisz własnego bloga (Cryptoqueen.pl), na którym poruszasz głównie tematykę kryptowalut, jednak natknąłem się również na wpisy o biznesie oraz motywacji. Co łączy te trzy rzeczy?

Christina: Nie ma jakiegoś bezpośredniego łącza pomiędzy tymi tematami. To znaczy jeśli mocno naciągnąć to zawsze coś się znajdzie – ale nie o to chodzi. Są to po prostu trzy tematy, które bardzo mnie interesują, przeczytałam o tym tysiące książek oraz publikacji i chcę się dzielić tą wiedzą z innymi.

1 czerwca, miała miejsce premiera Twojego przewodnika dla nowych inwestorów kryptowalutowych. Co było motywacją do jego napisania?

Christina: Na rynku polskim jest dużo fajnych książek na temat Bitcoina. Są one bardzo profesjonalne i bardzo głęboko omawiają temat Bitcoina oraz technologii blockchain. Zauważyłam jednak że brakuje publikacji typu „o Bitcoinie w dwóch słowach” i postanowiłam coś takiego stworzyć. Oczywiście całą tą wiedzę można zdobyć w internecie za darmo. Ale są ludzie którzy wolą skondensowaną wiedzę w formie książki. Innym powodem dla którego wydałam ten przewodnik jest fakt, że ludzie którzy są na początku swojej przygody z krypto boją się zostać oszukani (co jest w pełni zrozumiałe) i dlatego wolą nie odwiedzać mało znane im strony internetowe w poszukiwaniu wiedzy o Bitcoinie. Wiele razy dostałam wiadomości typu: „czy myśli Pani że mnie oszukano?” i dalej szła cała historia tego co się stało. Książka zawsze budzi większe zaufanie. Mówię książka – bo planuję udostępnić do sprzedaży również wersję papierową.

Jakie są Twoje przewidywania odnośnie rynku kryptowalut w tym roku?

Christina: Jeśli mam być szczera to nie mam pojęcia. Może rynek osiągnie nowe szczyty, może jeszcze „ pomęczy” inwestorów i odsieje tych mniej cierpliwych.  Jestem przekonana, że za 20 lat Bitcoin będzie wart 1 mln USD lub więcej. Ale wtedy już będzie walutą rezerwową banków centralnych.

Jesteśmy właśnie świeżo po halvingu Bitcoina. I jak widać, na razie, cena nie eksplodowała z powodu tego wydarzenia. Czy Twoim zdaniem BTC osiągnie swoje ATH w tym roku?

Christina: Tak jak mówiłam wcześniej, podchodzę do Bitcoina długoterminowo i interesuje mnie on bardziej jako zjawisko. Niesamowicie ciekawe jest śledzić rozwój tego eksperymentu.

Wspomniałem wcześniej o Twojej publikacji. Czego dowiedzą się czytelnicy z Twojego ebooka. Gdzie go mogą kupić?

Christina: Może zacznę od tego czego tam nie ma. Na pewno nie znajdziesz tam rad typu „kup dziś a za miesiąc otrzymasz +100%”. Nie ma tam również konkretnych strategii inwestycyjnych oraz handlowych. Nie ma tam długich wywodów. Wszystko jest krótko i na temat. Książka zaczyna się i kończy opinią  FED (bank centralny Stanów Zjednoczonych) – na temat Bitcoina i przyszłości walut cyfrowych. A dalej samo sedno: co to jest Bitcoin, jak i gdzie go można kupić, jakie są inne kryptowaluty oprócz Bitcoina, trochę o krypto-portfelach. Dużo jest informacji na temat krypto-scamów (oszustw), i jak się nie dać oszukać inwestując w krypto projekty. Podaję również konkretne przykłady takich oszustw (warte miliony dolarów), które miały miejsce w przeszłości. Niestety – póki nie mamy konkretnych regulacji w tej sferze trzeba bardzo i to bardzo uważać, decydując się na zabawę w krypto.

Gdzie można znaleźć tego e-booka?

Christina: Tylko i wyłącznie na CryptoQueen.pl w zakładce E-BOOK.

Bardzo dziękuję za rozmowę. Mam nadzieję, że zobaczymy również Twoje wpisy na BeinCrypto.pl

Christina: Z wielką przyjemnością!