Jedna z większych i bardziej znanych giełd kryptowalut na świecie, południowokoreański Bithumb, został wystawiony na sprzedaż. Informacja została ujawniona przez serwis informacyjny Herald Corporation, który powołuje się na źródła w branży bankowości inwestycyjnej.

Bithumb na sprzedaż…

Według lokalnego południowokoreańskiego serwisu informacyjnego Herald Corporation, giełda Bithumb została wystawiona na sprzedaż, pomimo trwającego dochodzenia w jej sprawie. Platforma przez wiele lat była znaczącym graczem na południowokoreańskiej kryptowalutowej scenie. W rzeczywistości, odpowiadała za ponad połowę całego wolumenu handlu w tym azjatyckim kraju.

Seulska policja aktualnie prowadzi dochodzenie w sprawie założyciela giełdy – Lee Jung Hoona. Miał on podobno celowo spowodować utratę środków inwestorów. Strata ta została oszacowana na około 25 milionów dolarów. Poza tym, prezes jest podejrzany o uchylanie się od odpowiedzialności majątkowej.

Tylko w tym miesiącu policja trzykrotnie przeprowadziła nalot na siedzibę giełdy. Wydawałoby się, że taka sytuacja spowoduje komplikacje przy sprzedaży, jednak platforma i tak zdołała przyciągnąć zainteresowanych inwestorów. Kilka podmiotów przedstawiło już swoje oferty, które wahały się w przedziale od 430 do 604 mln dolarów.

Bithumb Holdings sprzedaje większość swoich akcji w Bithumb Korea, jednak nie wszystkie. Na aukcje zostało wystawione 74% udziałów. Za sprzedaż platformy oraz wszelkie kwestie prawne jest odpowiedzialny Samjong KPMG.

Nabywca ze względu na zmieniające się prawo, będzie miał kilka rzeczy do zrobienia na własną rękę. Będzie musiał wprowadzić poprawki, które dostosują platformę do zaktualizowanego projektu ustawy o płatnościach specjalnych (Special Payments Act ). Oczekuje się, że zmiany w tej ustawie, wejdą w życie w marcu 2021 roku.

…nie pierwszy raz

To nie jest pierwszy raz kiedy Bithumb próbuje sprzedać swoją platformę. Już w 2018 roku, giełda próbowała przeprowadzić wraz z BK Global Consortium fuzję wartą około 400 mld wonów (345 mln dolarów). Transakcja została jednak odwołana w październiku ubiegłego roku, ponieważ prezes BK – Kim Byung-Gun ujawnił, że jego firma nie jest w stanie zapłacić całej kwoty.