EXCLUSIVE G4G: stokenizowane aktywa technologii przyszłości – wywiad z Remigiuszem Szczepaniakiem

Udostępnij artykuł
W SKRÓCIE
  • Projekt G4G ma na celu wsparcie i rozwój nowych technologii.

  • Jego celem jest wykorzystanie rynku krypto do budowy realnych rozwiązań technologicznych.

  • Projekt wprowadza nowatorską ideę Initial Technological Token Offering (ITTO).

  • promo

    Dołącz bezpłatnie do naszej społeczności na Telegramie i codziennie otrzymuj sygnały tradingowe oraz analizy kryptowalut!

The Trust Project to międzynarodowe konsorcjum organizacji informacyjnych budujących standardy przejrzystości.

Wraz z coraz większą dojrzałością rynku kryptowalut i technologii blockchain pojawiają się śmiałe projekty, które chcą ją wykorzystać do pozytywnych zmian w realnym świecie. Jednym z nich jest projekt G4G – polski pomysł zbudowany na solidnym fundamencie rodzinnej firmy innowacji i technologii.

Sponsorowane

Sponsorowane

BeInCrypto Polska miało przyjemność rozmawiać z Remigiuszem Szczepaniakiem, CEO i współzałożycielem projektu G4G. Wśród wielu tematów, dowiedzieliśmy się wiele na temat podstaw projektu, długoterminowej perspektywie, przezwyciężaniu ograniczeń prawa polskiego oraz nowatorskiej idei ITTO dla tokena G4G. Zapraszamy do lektury!

BeInCrypto Polska (BIC): Dzień dobry Panie Remigiuszu. Od jakiegoś czasu, szumi w kuluarach branży krypto o projekcie G4G. Do tej pory, oprócz strony internetowej, nie udało nam się znaleźć wielu informacji o nim. Mam nadzieję, że uchyli Pan rąbka tajemnicy?

Sponsorowane

Sponsorowane

Remigiusz Szczepaniak (RS): Z przyjemnością.

Innowacyjny projekt, rodzinna tradycja

BIC: Z Waszego whitepaper wynika, że jest to projekt złożony i mocno rozciągnięty w czasie. Proszę go pokrótce opisać.

RS: Na początku kilka słów o nas. Większość z osób tworzących projekt G4G jest w mniejszym lub większym stopniu związana z działalnością Jednostki Innowacyjno-Wdrożeniowej Inwex. To rodzinna firma która działa już od blisko 35 lat i rozwija wyłącznie swoje własne innowacyjne projekty. Jest ich całe mnóstwo i mają bardzo szeroki zakres zastosowania – od energetyki, produkcji paliw emulsyjnych i wodoru z wody morskiej, poprzez przemysł ciężki, pozyskanie wody z powietrza, ekologiczne uprawy roślin, aż po farmację i ochronę środowiska.

Poniekąd naszym skrzywieniem zawodowym jest obserwacja wszelkich nowości pojawiających się na rynkach oraz ocena ich potencjału. Rynek krypto obserwujemy od 2017 roku. Dostrzegliśmy drzemiący w nim potencjał. Już w 2018 roku zapadła decyzja o wejściu w krypto z wykorzystaniem naszych najmocniejszych projektów. Długo obserwowaliśmy rynek, analizowaliśmy różne scenariusze, destynacje oraz formy w jakiej powinien zaistnieć nasz token.

Przede wszystkim chcieliśmy zrobić coś innego niż wszystko, co pojawiło się do tej pory. Nie chcemy koncentrować się wyłącznie na wykorzystaniu potencjału rynku krypto w szeroko pojętym IT, np. optymalizacji działania blockchain. Rynek krypto ma znacznie szerszy potencjał. Chcieliśmy go wykorzystać w celu rozwoju wszelkich możliwych projektów innowacyjnych o wysokim potencjale społecznym i ekonomicznym. Ideą było wykorzystanie naszego doświadczenia w obszarze innowacji poprzez stworzenie inkubatora, w którym nowe projekty będą mogły bezpiecznie się rozwijać, osiągnąć pełną samodzielność finansową i „opuścić rodzinne gniazdko”, dając jednocześnie zarobić inwestorom.

Jednocześnie chcieliśmy, aby pozyskany kapitał pochodził z innego źródła niż bank, giełda czy fundusz inwestycyjny. Przynajmniej na wstępnym etapie rozwoju. Naszą ideą było stworzenie narzędzia, w którym ludzie sami mogą zadecydować, który projekt innowacyjny im się podoba i zdecydować o jego rozwoju kupując tokeny – lub też ich nie kupując. Dzięki temu wiele projektów, które nie mają najmniejszych szans na przebicie się ze strefy koncepcji do strefy komercjalizacji, miałoby szansę uczynić świat lepszym miejscem. Jednocześnie idea inwestowania w token, na którego kapitalizację składa się kilka lub kilkadziesiąt różnych startupów minimalizowałaby ryzyko ewentualnej straty.

Strona internetowa projektu G4G / Źródło: g4gcoin.com

Czas i deflacja w G4G

BIC: Aby zrealizować swoją wizję przyjmujecie długoterminową perspektywę, prawda?

RS: Tak, celowo też rozciągnęliśmy projekt w czasie. Zdajemy sobie sprawę, że rynek krypto jest stosunkowo nowy. Następują w nim teraz ważne zmiany, które wymagają czasu oraz cierpliwości. Dlatego chcieliśmy aby G4G stał się projektem wieloletnim, którego realna wartość wzrastałaby wraz z osiąganiem kolejnych kamieni milowych przez poszczególne startupy. One z czasem oczywiście nie byłyby już startupami tylko dochodowymi przedsiębiorstwami płacącymi dywidendy swoim udziałowcom.

Jednocześnie ilość tokenów G4G miałaby być ograniczona, co automatycznie zapewniłoby jego deflacyjność. Ale taką faktyczną deflacyjność. Takie podejście zapewnia, iż G4G nie będzie tokenem „jednej świecy” której potencjał wyczerpie się po kilku tygodniach lub miesiącach, a następnie pójdzie w zapomnienie. Nie chcemy, aby jedynymi, którzy na nim zarobią, byli jego twórcy.

Rozciągając projekt w czasie i zapewniając mu ciągły rozwój, zapewniliśmy tokenowi realne warunki rozwoju na kilkanaście lub kilkadziesiąt lat. Oczywiście wszystko to zweryfikuje rynek. Z drugiej strony czas jest nam potrzebny w celu wejścia w życie zmian, jakie mają miejsce w obszarze regulacji oraz podejścia inwestorskiego do kwestii krypto. W obecnej sytuacji żaden kraj w UE, a może i na świecie, nie jest w pełni przygotowany na to, żeby wykorzystać potencjał krypto chociażby w połowie.

To dlatego właśnie pierwotna koncepcja istnienia G4G musiała zostać przez nas zweryfikowana. Nabycie tokena użytkowego nie może być w żaden sposób równoznaczne z nabyciem papierów wartościowych, udziałów, prawem do dywidendy ani prawem głosu. W Estonii istnieje przekonanie, iż takie prawo daje jedynie security token. Jednak żaden z prawników nie wie, jak taki token wygląda oraz jak brzmi faktyczna definicja tokena security. Nie jest to jeszcze uregulowane prawem.

Dwie drogi rozwoju

 

BIC: W dobie ogromnego zamieszania wokół regulacji rynku krypto, jakie ścieżkę prawną wybieracie?

RS: Mieliśmy dwa wyjścia. Pierwsze, stworzyć projekt w stu procentach zgodny z naszymi pierwotnymi założeniami, jednak osadzić poza prawem UE. Drugie, wykazać się cierpliwością i zdecydować na pewne ograniczenia, ale pozostać strefie regulacyjnej UE. Wybraliśmy drugą opcję. Spokojnie obserwujemy rozwój sytuacji oraz budujemy społeczność wokół naszego projektu.

Zrobiliśmy to głównie ze względu na wspomniane wcześniej zmiany, jakie mają obecnie miejsce na rynku krypto. Uczestnicy rynku krypto stracili miliardy przez nieuczciwych właścicieli giełd, różne scamy czy też włamania do systemów. To nie spowodowało że rynek krypto zniknie, ale że stanie się ostrożniejszy.

Rozumieją to już nawet tacy giganci jak Binance. Dobre KYC, polityka AML szanowana destynacja, a przede wszystkim tworzący projekt fizycznie istniejący ludzie – stanowi to podstawę zaufania. Dlatego poczekamy. Z drugiej strony jeżeli regulacje unijne zaczną się przeciągać zawsze zdążymy wynieść się do bardziej liberalnej destynacji.

Obecnie jednak pozostajemy w UE. Projekt G4G stał się obecnie inwestycją w wiedzę, która dzielimy się z nabywcami tokena. Środki pozyskane z wprowadzenia G4G do obrotu przeznaczamy na rozwój innowacyjnych projektów i technologii. I czekamy, i działamy.

Polski projekt, estońska spółka

BIC: Za projektem G4G stoi estońska spółka Coinntech. Czy jest to podmiot zewnętrzny, czy zdecydowaliście się na tworzenie projektu poza polską?

RS: Polska niestety nie posiada jasnego prawa regulującego funkcjonowanie spółek tego typu. Estonia natomiast całkiem nieźle sobie z tym poradziła. Dlatego też zdecydowaliśmy się na Estonię. Prawo estońskie nie jest może idealne i posiada mnóstwo irytujących zapisów, ale jednak jest, a co najważniejsze ciągle się rozwija.

W UE to Estonia najpoważniej traktuje kwestie cyfryzacji aktywów, procedując jako jedna z pierwszych – o ile nie jedyna prawo regulujące STO (Security Token Offering). A to szczególnie nas interesuje, dlatego uważamy że to właściwa destynacja. Bezpieczna dla nabywców, bezpieczna dla nas i z dobrą perspektywą. A jeśli nas zawiedzie, to – jak wspominałem wcześniej – po prostu zmienimy destynacje. Jest jedynie kwestią czasu kiedy ten lub inny kraj dostrzeże ogromny potencjał rynku krypto i dokona stosownych zmian w swoim prawie.

Z drugiej strony bardzo nam żal, że Polska pozostała w tyle. Zwłaszcza, że nowe prawo o prostych spółkach akcyjnych stwarza wręcz niebywałe możliwości na rozwój rynku krypto w Polsce. Wystarczy przyjrzeć się, w jaki sposób dochodzi do obrotu akcjami tych spółek. Kilka drobnych zmian w prawie i Polska praktycznie może zdeklasować resztę świata.

Klasyczne projekty i blockchain

BIC: W projekcie wspominacie o tworzeniu docelowych spółek dla nowych projektów. Dlaczego chcecie je tokenizować? Przecież takie spółki można rozwijać w sposób “non-crypto”, czyli klasyczny.

RS: Oczywiście, że można rozwijać te projekty klasycznie, czyli przez IPO, czy też inna formę kapitalizacji. I taki scenariusz będzie realizowany – ponieważ jedno nie wyklucza drugiego. Nasza ideą zawsze było połączenie świata krypto z rynkiem kapitałowym. Szybkość przesyłania tokenów, głęboki rynek, otwarte umysły i praktycznie pełna transparentność dzięki blockchain, a z drugiej strony projekty, które posiadają faktyczną, realną wartość – to nieunikniona przyszłość.

Uważamy, ze kryptoidea posiada niesamowity potencjał i chcemy to wykorzystać. W chwili kiedy nastąpią zmiany w prawie umożliwiające takie działanie połączymy dwa rynki – klasyczny i krypto. Wracając jednak do spółek, to praktycznie każdy realizowany obecnie przez COINNTECH projekt będzie posiadał weryfikację KNF, klasycznych inwestorów i docelowo powinien być listowany na giełdzie papierów wartościowych.

BIC: W ostatnim czasie, większość nowych projektów krypto celuje w poprawianie blockchain lub w sektor DeFi. W waszym przypadku jest to zupełnie coś innego. Jak oceniacie szanse na zdobycie inwestorów z rynku krypto?

RS: Jak już wspomniałem wcześniej, nie można bez końca postrzegać potencjału rynku krypto przez pryzmat udoskonalania blockchain oraz jako narzędzia spekulacyjnego. To mniej więcej tak, jakby ktoś wynalazł koło i ograniczył je wyłącznie do produkcji stołów do ruletki. Ruletka to świetna zabawa, ale wszyscy się zgodzimy że koło ma ciut większy potencjał. Rynek krypto ma zbyt wiele możliwości, żeby go ograniczać.

Natomiast jeżeli chodzi o szanse – dlatego właśnie zdecydowaliśmy się na projekt G4G. Chcemy pokazać drzemiący w rynku krypto potencjał oraz spojrzeć na niego z nowej perspektywy. Co więcej, pragniemy pokazać technologię ludziom „od krypto”, a gościom od technologii i kapitału pokazać faktyczny potencjał krypto. Chociaż zapewniam, że pierwsze reakcje ludzi z obu światów były bezcenne (śmiech).

Token G4G oraz ITTO

BIC: G4G nie tylko projekt, to również token projektu. Jaką będzie pełnił funkcję?

RS: Na pierwszym etapie projektu będzie to typowy token użytkowy. Dzięki niemu będzie można korzystać z naszej wiedzy oraz posiadać dostęp do informacji na temat realizowanych projektów. Planujemy także listowanie G4G na giełdzie. Docelowo – w zależności od tego, jak będzie rozwijało się prawo – chcielibyśmy powrócić do pierwotnej koncepcji security token.

BIC: ITTO – czyli Initial Technological Token Offering, według Waszej definicji – to rozwinięcie znanej już wszystkim, wstępnej oferty ICO. Czym się od niej odróżnia?

RS: Po burzy mózgów doszliśmy do wniosku, iż do chwili kiedy nie posiadamy własnego blockchaina, nie powinniśmy twierdzić iż mamy coin, lecz token. A ponieważ jest to token technologiczny – stąd już prosta droga do ITTO.

Ale tak serio, to chcieliśmy podkreślić różnice pomiędzy naszymi projektami, a tym, co było do tej pory. Initial Technological Token Offering jest naszym pomysłem na nowe otwarcie i wykorzystanie tokenów w aplikacjach technologicznych innych niż IT. No i warto podkreślić, że G4G jest pierwszym tokenem serii ITTO i że zapewne będzie ich więcej.

BIC: Kiedy zatem zamierzacie wystartować i jakie będą kolejne kroki rozwoju projektu?

RS: Przedsprzedaż planujemy rozpocząć od października. W zależności od tego kiedy estoński regulator wyda nam koncesję – rozpoczniemy regularne ITTO. Sądzę ze realnym terminem jest miesiąc październik. Rozmawiamy także z kilkoma giełdami na temat notowania G4G. Tutaj realnym terminem jest pierwszy kwartał 2022 roku.

Zdecentralizowana giełda?

BIC: Jeszcze jedna rzecz, która mnie zaintrygowała. inDex – piszecie o tym w swojej dokumentacji. Czy to kolejna zdecentralizowana giełda?

RS: Bez wchodzenia w szczegóły – rozważamy wariant giełdy scentralizowanej i zdecentralizowanej. W zależności od tego jak rynek krypto przyjmie G4G – gdyż ludzie, którzy go tworzą, decydują o powodzeniu danego projektu – będziemy starali się umacniać nasza pozycję. Zdajemy sobie sprawę, że giełd jest całkiem sporo. Jednak ciągle uważamy ze przychodzi czas na silne organizacje, które są w stanie zagwarantować bezpieczeństwo uczestnikom.

BIC: Silne organizacje, czyli jakie?

RS: Ano chociażby takie, których personel nie ukrywa swojej tożsamości. Kadra zarządzająca ma ugruntowaną pozycje w świecie biznesu, a tym samym sporo do stracenia. Właściciele nie grają kapitałem klientów na wysokiej dźwigni, jak swoim własnym.

BIC: Z tego wynika, że posiadacie już licencję na prowadzenie giełdy kryptowalutowej, czy tak?

RS: Spodziewamy się ją otrzymać w najbliższych miesiącach.

BIC: Panie Remigiuszu, bardzo dziękuję za udzielenie wyczerpujących odpowiedzi na nasze pytania. Cieszę się, że kolejny, poważny projekt jest realizowany przez Polaków. Trzymam kciuki i proszę o informowanie nas o jego postępach.

RS: Nie dziękuję, żeby nie zapeszyć. Bardzo dziękuję za rozmowę!

– – –

Remigiusz Szczepaniak

Przedsiębiorca, wynalazca, inwestor, wizjoner. Związany z biznesem rodzinnym od 30 lat. Człowiek który nie boi się wyzwań. Sportowiec, promotor zdrowego stylu życia. Współzałożyciel największego w Polsce laboratorium Inwex w Kielcach. Wielokrotnie nagradzany za osiągnięcia w dziedzinie biotechnologii i wynalazczości.

Wyjaśnienie

Wszystkie informacje zawarte na naszej stronie internetowej są publikowane w dobrej wierze i wyłącznie w ogólnych celach informacyjnych. Wszelkie działania podejmowane przez czytelnika w związku z informacjami znajdującymi się na naszej stronie internetowej odbywają się wyłącznie na jego własne ryzyko.
Sponsorowane
Share Article

Doktor i adiunkt na międzynarodowym uniwersytecie w Lublinie. Spędził 10 lat na studiowaniu filozofii przyrody i nauk o sporcie. Autor 4 książek i ponad 20 artykułów naukowych. Aktualnie wykorzystuje swój umysł dla dobra krypto społeczności. Entuzjasta analizy technicznej, wojownik Bitcoina oraz wielki zwolennik idei decentralizacji. Duc in altum!

OBSERWUJ AUTORA

Sygnały rynkowe, raporty i analizy! Dołącz do naszej grupy na Telegramie!

Dołącz teraz

Sygnały rynkowe, raporty i analizy! Dołącz do naszej grupy na Telegramie!

Dołącz teraz