Fiskus celuje w kryptowaluty. Kolejny krok adopcji?

Udostępnij artykuł
W SKRÓCIE
  • Ministerstwo Finansów pracuje nad nowymi przepisami rozliczania dochodów z kryptowalut.

  • Również międzynarodowa OECD planuje dać większe kompetencje bankom do wymiany informacji.

  • Nowelizacja przepisów może prowadzić do szybszej adopcji rynku krypto.

The Trust Project to międzynarodowe konsorcjum organizacji informacyjnych budujących standardy przejrzystości.

Krajowy resort finansów i międzynarodowe instytucje planują nowelizację zasad opodatkowania przychodów z kryptowalut. Przepisy obowiązujące od 2019 roku okazują się niewystarczające.

Zwiększenie nadzoru nad obrotem kryptowalut niekoniecznie musi nieść ze sobą wyłącznie negatywne konsekwencje. Wprowadzane przepisy mogą prowadzić do akceleracji adopcji kryptosfery i przyczynić się do dynamicznego wzrostu całego rynku.

Niewystarczające przepisy

Dziennik Gazeta Prawna (DGP) poinformował niedawno, że trwają prace nad aktualizacją zasad opodatkowania przychodów z obrotu kryptowalutami. Analizy Ministerstwa Finansów wskazuję, że funkcjonujące od dwóch lat zasady podatkowe nie sprawdziły się i wymagają poprawek. Okazuje się bowiem, że wiele podmiotów fizycznych i prawnych unika odprowadzania podatków od kryptowalut lub robi to w minimalnym stopniu.

Przepisy obowiązujące od 2019 roku zakładają obowiązek rozliczania przed fiskusem zakupu lub sprzedaży kryptowalut w relacji do polskiej złotówki. Polski trader ma zapłacić 19-procentowy podatek od dochodu, czyli od przychodu ze sprzedaży waluty pomniejszony o koszty jej zakupu. Wymiana jednej kryptowaluty na drugą pozostaje nieopodatkowana. Rozliczenia tych transakcji należy dokonać w standardowym PIT 38 i załączyć je w rocznym zeznaniu podatkowym zgodnie ze standardowymi wytycznymi.

Jednocześnie przepisy te dają możliwość uniknięcia podatku przez prosty zabieg posłużenia się zagranicznym kontem bankowym i dokonania zakupu lub sprzedaży kryptowaluty nie w złotówkach, a w dolarach lub euro. Wówczas ślad się urywa, a namierzenie takich transakcji w świetle obowiązujących przepisów jest niemożliwe. Potwierdza to Jakub Wirski, doradca podatkowy z Gardens Tax & Legal:

Osoba, która chce kupić Bitcoina, Etherum lub inne kryptowaluty na giełdzie krypto, może założyć konto w banku (najczęściej zagranicznym) i wpłacić na nie euro lub dolary. Następnie przelewa pieniądze na tradycyjne konto bankowe giełdy. Ten transfer może zobaczyć i bank zagraniczny (np. niemiecki), i bank polski. Na tym jednak ślad się urywa.

Większy nadzór

Według DGP projekt Ministerstwa Finansów względem nowelizacji ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej przewiduje, że dostęp do danych o przychodach uczestników rynków krypto będzie miało więcej instytucji. Już nie tylko urzędy celno-skarbowe, lecz również urzędy skarbowe będą mogły występować do banków o udostępnienie informacji o dochodach z kryptowalut. Komentując plany ministerstwa, Wirski dodaje:

Co więcej, urzędnicy będą mogli o to wnioskować już wtedy, gdy postępowanie toczy się w sprawie, a nie jak dotychczas przeciw konkretnej osobie. Zainteresowanie fiskusa będzie więc dotyczyć znacznie większej liczby transakcji niż dotychczas.

W bieżącej sytuacji monitorowanie rynku kryptowalut wydaje się prawie niemożliwe. Trudności dla organów państwowych wynikają ze względnej anonimowości gwarantowanej przez samą technologię blockchain oraz faktu, że wiele giełd rynku krypto nie wymaga pełnej lub żadnej weryfikacji swoich użytkowników (KYC, know your customer). Pieniądze mogą być tylko wtedy namierzone, gdy nastąpi powrotna wymiana kryptowalut na fiaty.

 

Kilka kroków dalej chce pójść międzynarodowa Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD, Organisation for Economic Co-operation and Development). Ich projekt przepisów, planowany na 2021 rok, ma zamiar dać możliwość zbierania informacji o transakcjach z giełd kryptowalutowych na terytorium danego kraju, a następnie szybkiej wymiany tych informacji z instytucjami zagranicznymi. Przewidywana jest pełna automatyzacja tego procesu za pomocą standardu CRS (Common Reporting Standard), który aktualnie używany jest do śledzenia informacji o ukrywaniu dochodów na zagranicznych kontach.

Nadzieja na adopcję

Eksperci są zgodni, że prace mające na celu większą transparentność dla obrotu kryptowalut są pożądane zarówno przez organy państwowe, jak i uczciwych uczestników rynku, którzy nie chcą pozostawać w szarej strefie. Rozwój prawa podatkowego jest korzystny dla wszystkich stron, a jednocześnie stanowi potwierdzenie postępującej adopcji kryptowalut w Polsce i na świecie. Krzysztof Burzyński, doradca podatkowy i partner w BTTP, komentuje tę tendencję:

Każdy powinien płacić podatek od uzyskiwanych zysków kapitałowych. Jest to taka sama danina, jak w przypadku np. obrotu akcjami na giełdzie. Zysk z obu – akcji i kryptowalut – powinien być więc opodatkowany.

Problem polega jednak na tym, że osoby chcące unikać podatków i innych form nadzoru państwa nad swoimi kryptowalutami wciąż będą mogły znaleźć odpowiednie ku temu sposoby. Zdaniem Burzyńskiego: „W przypadku kryptowalut to daleko łatwiejsze niż przy innych dochodach z zysków kapitałowych”.

Miejmy jednak nadzieję, że wprowadzenie nowych przepisów nie uszczupli portfeli i nie utrudni życia inwestorów i traderów. Jeżeli efektem tych zmian miałoby być wyjście kryptosfery z cienia i dołączenie do ekonomicznego, biznesowego i inwestycyjnego mainstreamu, to należy z nadzieją wypatrywać rozsądnych przepisów.

Share Article

Doktor i adiunkt na międzynarodowym uniwersytecie w Lublinie. Spędził 10 lat na studiowaniu filozofii przyrody i nauk o sporcie. Autor 4 książek i ponad 20 artykułów naukowych. Aktualnie, wykorzystuje swój umysł dla dobra kryptospołeczności. Entuzjasta analizy technicznej, wojownik Bitcoina oraz wielki zwolennik idei decentralizacji. Duc in altum!

OBSERWUJ AUTORA

Dyskutujemy na naszym kanale Telegram

Dołącz!

Dyskutujemy na naszym kanale Telegram

Dołącz!