Czy DEX-y zaoferują użytkownikom bezpieczniejszą alternatywę?

Udostępnij artykuł
W SKRÓCIE
  • Bitwise Asset Management odważnie oskarżał o to, jak duży wolumen obrotu na giełdach kryptowalut był fałszywy.

  • Świat kryptowalut widział, jak giełda po giełdzie splątywała się z władzami i regulatorami z powodu złego zarządzania.

  • Najbardziej oczywistą korzyścią jest to, że DEX nigdy nie potrzebował dostępu do funduszy tradera.

The Trust Project to międzynarodowe konsorcjum organizacji informacyjnych budujących standardy przejrzystości.

Ponad dwa lata temu, Bitwise Asset Management, odważnie oskarżał, na podstawie badań, giełdy kryptowalut, że 95% ich wolumenu jest fałszywe.

The Tie podążyło za tym swoimi badaniami sugerując, że poza kilkoma dobrze ugruntowanymi nazwami w sektorze, takimi jak Gemini, Coinbase i Binance, większość innych platform dostarczała sfałszowane dane o wolumenie obrotów. Aby zaprezentować się jako aktywna platforma do handlu. 

Wtedy wydarzyła się dziwna rzecz. Wskazane osoby nie zakwestionowały ustaleń ani nie wydały oświadczeń, zaprzeczających ich prawdziwości. Niektórzy praktycznie przyznali się do posiadania wiedzy na temat oszukańczej działalności handlowej na swoich platformach.

Dyrektor finansowa OKEx, jednej z 73 giełd potępionych przez Bitwise, Lennix Lai, zapytana o takie praktyki na ich platformie, przyznała

„Przyznajemy, że […] budowanie wolumenu wymaga czasu, a jednym z najłatwiejszych sposobów, szczególnie dla niektórych chińskich handlowców, jest Wash Trading, niektórych mniej płynnych par”. 

Szczerze mówiąc, fakt, że raport Bitwise i rewelacje “nie uniosły brwi w niektórych kręgach”, sugerował, że manipulacja danymi w branży nie była wcale nowością. 

Winne są scentralizowane giełdy

W zeszłym tygodniu amerykańska Komisja ds. Handlu Kontraktami Terminowymi (CFTC) nałożyła grzywnę w wysokości 6,5 miliona dolarów na Coinbase za „ lekkomyślne, fałszywe raportowanie i obrót ”. W przeciwieństwie do OKEx, który obwiniał chińskich sprzedawców detalicznych, był to pracownik odpowiedzialny za wykroczenia na Coinbase. 

Wynika to z rozliczenia, w wysokości 18 milionów dolarów, w zeszłym miesiącu między Tether / Bitfinex a prokuratorem generalnym Nowego Jorku za jego rolę w dostarczaniu fałszywych danych i ukrywaniu brakujących funduszy, wprowadzając inwestorów w błąd co do prawdziwego ryzyka na giełdzie. 

Kopniak 

Zarówno Coinbase, jak i Bitfinex, były dwiema z dziesięciu giełd zidentyfikowanych jako “dobrzy aktorzy, niewinni transakcji typu wash i fałszywych obrotów”. Przynajmniej według Bitwise i The Tie, których potępiające badania stanowiły przynajmniej część podstawy formalnych dochodzeń na niektóre z tych giełd.

Należy tutaj zauważyć, że nie jest to punkt zwrotny dla scentralizowanych giełd. Te giełdy, nie były ostatnimi , które naraziły się regulatorom, za ich udział w manipulowaniu rynkami handlowymi.

Podczas sejsmicznego upadku Mt.Gox w 2014 roku, świat kryptowalut był świadkiem splątania giełd z władzami i organami regulacyjnymi z powodu złego zarządzania, zaniedbań i jawnych nadużyć handlowych. 

Coinbase i Bitfinex – im może to ujść na sucho, ale wielu innym nie. Kanadyjska giełda Coinsquare, nie przetrwała skandalu związanego z wash tradingiem, wymyślonym przez ich szefów. Dyrektorzy zrezygnowali, a giełda została zamknięta w 2020 r., po zapłaceniu 1,7 miliona dolarów grzywny. 

Konsekwencje dla inwestorów i klientów 

Ponura rzeczywistość jest taka, że ​​pełne konsekwencje tych wydarzeń zawsze ponosili klienci i inwestorzy. 

Finansowa ruina spowodowana złym zarządzaniem Mt. Gox była oszałamiająca – dziesiątki milionów dolarów, które do dziś pozostają uwięzione w lawinie sporów prawnych.

Nie była to ostatnia giełda, w której stracono pieniądze klientów w Japonii, ponieważ BitPoint stracił 32 miliony dolarów w rzekomym włamaniu w 2019 roku. Od samych hacków, zwykle z powodu zaniedbań pracowników, utracono setki milionów dolarów, z kilkoma przypadkami odszkodowania dla klienta. 

Nawet klienci, niekoniecznie dotknięci stratami, dzielili czasami ciężar odszkodowania, a giełdy takie jak Bitfinex, rozkładają straty na wszystkie konta klientów w praktyce nazywanej „ stratami uspołecznionymi ”. 

Problem z niejasnymi regulacjami może być również problemem, jak w przypadku Brazylii, gdzie operatorzy giełdowi od połowy 2020 r. wytaczają sprawy bankom, przy czym część z nich zostaje zamknięta, a klienci nie mają dostępu do środków. 

Ale inne konsekwencje pozafinansowe nie były mniej dotkliwe. 

Ponad 14 000 użytkowników Coinbase w 2017 roku zapamięta „ wezwanie Johna Doe ” z IRS, które uświadomiło im, jak wrażliwe były ich dane osobowe przechowywane w ramach scentralizowanej giełdy.

Sąd federalny w Kalifornii nakazał następnie Coinbase przekazanie danych identyfikujących użytkowników, którzy spełnili określone wymagania dotyczące progów handlowych. W tym ich imię i nazwisko, datę urodzenia, adres i numer identyfikacyjny podatnika. Także zapisy dotyczące całej aktywności na koncie i wszelkich powiązanych wyciągów z kont. 

Biorąc pod uwagę słabe bezpieczeństwo otaczające fundusze giełdowe, nic dziwnego, że wycieki tożsamości i danych mają miejsce również w przypadku giełd kryptowalut. Binance zaprzeczył, że „wyciek KYC” w 2019 roku był uzasadniony. Ale naruszenia danych na innych giełdach, takich jak Coincheck, Coinsquare i BuyUCoin, ujawniły informacje setek tysięcy użytkowników giełd kryptowalut.

Bezpieczniejsza przystań na DEX? 

Kiedy zdecentralizowane giełdy , czyli DEX, pojawiły się po raz pierwszy w latach 2014-2016, zaproponowali zlikwidowanie pośredników, którymi były firmy i platformy prowadzące scentralizowane giełdy.

To nie wyszło, z kilku powodów:

  • brak płynności, który uniemożliwiał transakcje;
  • wysoka techniczna krzywa uczenia się, która utrudniała łatwą obsługę;
  • oraz ogólny brak środków bezpieczeństwa, które uniemożliwiłyby handlowcom wpadnięcie w pułapki oszustwa, takie jak kupowanie fałszywych aktywów lub uruchamianie złośliwych kontraktów, które wyczerpały portfele. 

Jednak w miarę dojrzewania zbioru zdecentralizowanych protokołów w 2019 r. gdy scentralizowane giełdy nadal borykały się z regulatorami i hakerami, łatwiej było czerpać korzyści z zalet DEX-ów.

Najbardziej oczywistą korzyścią było to, że DEX nigdy nie potrzebował dostępu do funduszy tradera. Użytkownicy muszą tylko łączyć portfele z front-endami, bez konieczności wpłacania środków na DEX.

Oznaczało to, że istniało niewielkie ryzyko włamań, które mogłyby ukraść saldo portfela, w przeciwieństwie do scentralizowanej giełdy. Nie można było też być uczestnikiem wydarzenia „uspołecznionej straty”. 

Na przykład w Uniswap, Sushiswap i PlasmaSwap inwestorzy muszą tylko podłączyć dowolny portfel sieciowy 3.0 i autoryzować transakcję, jeśli chcą przeprowadzić swap. W przeciwnym razie fundusze nigdy nie opuszczą portfeli traderów. 

Jeśli chodzi o prywatność, DEXy wygrywają. W większości przypadków, tak jak w przypadku agregatorów DEX PlasmaFinance i Matcha, nie ma nawet opcji tworzenia kont użytkowników. Żadnych nazwisk, żadnego adresu e-mail, nawet nazwy użytkownika czy numeru konta. Jedyną informacją umożliwiającą identyfikację, jaką handlowcy kiedykolwiek pozostawią, jest adres ich portfela

Są inne korzyści, o których warto mówić. Niektóre są technologiczne (na przykład kryptografia blockchain jest prawdopodobnie lepsza od bezpieczeństwa szyfrowania w scentralizowanych bazach danych). Inne są ideologiczne ( DEX wykorzystują rzeczywiste niezależne dane w łańcuchu , w przeciwieństwie do scentralizowanej wymiany danych, źródła podatne na manipulację).

Jednak oczywiste korzyści w zakresie ochrony funduszy i danych osobowych nabierają obecnie większego sensu w świetle licznych problemów, z jakimi borykają się giełdy scentralizowane w tych obszarach. 

Nie oznacza to, że DEX lub AMM są ostatecznym rozwiązaniem dla wszystkich i wszystkich typów handlowców kryptowalut. 

Być może dla niektórych, zapewnienie gwarancji depozytów wspieranej przez rząd lub pełnego pokrycia ubezpieczeniowego, takiego jak wymóg licencjonowanych giełd kryptowalutowych w dzisiejszej Japonii, jest preferowane w stosunku do wyłącznego przechowywania ich aktywów kryptograficznych.

W miarę jak kryptowaluty zyskują akceptację w tradycyjnym świecie finansów i bankowości, nie można zrezygnować z KYC i należytej staranności. Dopóki technologia blockchain nie znajdzie roboczego kompromisu między zgodnością z przepisami a prywatnością, należy wdrożyć bezpieczniejsze przechowywanie i ochronę danych osobowych. 

Ale na razie tam, gdzie scentralizowane giełdy nie zdołały zabezpieczyć funduszy i danych osobowych, nieupoważniony i bezksięgowy charakter zdecentralizowanych giełd przyciąga pozbawionego praw własności handlarza kryptowalutami.

Wyjaśnienie

Wszystkie informacje zawarte na naszej stronie internetowej są publikowane w dobrej wierze i wyłącznie w ogólnych celach informacyjnych. Wszelkie działania podejmowane przez czytelnika w związku z informacjami znajdującymi się na naszej stronie internetowej odbywają się wyłącznie na jego własne ryzyko.
Share Article

Ilia is the founder and CEO of Plasma Pay. He is a financial architect and creator of #PlasmaDLT, blockchain for decentralized finance, payments, and banks.

OBSERWUJ AUTORA

Handluj z najlepszymi sygnałami krypto - gwarantowane zyski z ponad 70% skutecznością

Dołącz teraz

Want to learn how to trade? Get a beginners guide from BeInCrypto Academy!

Learn now