Nadchodzą bardzo trudne czasy. Niestety, obserwując poczynania partii rządzącej w Polsce, nie możemy spodziewać się poprawy sytuacji w kraju. W zasadzie cała Europa jest w ogromnych tarapatach od wielu lat. Jak mocno pogłębi się obecny impas? Wielu ekspertów twierdzi, że to dopiero początek mocnego ekonomicznego tąpnięcia.

Dodatkowo wszyscy wiemy, że kryzys polityczno-gospodarczy związany z ogłoszeniem w mediach pandemii koronawirusa stawia nas w arcytrudnym położeniu. Nowe podatki, galopująca inflacja sięgająca nawet 5% czy spadek PKB o 8% to zaledwie początek i zapowiedź tego, co może wydarzyć się w nadchodzących miesiącach.

Zdrowie jest cenniejsze od Bitcoina

Trzeba powiedzieć sobie jasno, ludziom nie będzie żyło się łatwiej. Trzeba stwierdzić dobitnie – ludzie będą tracić swoje oszczędności. Lokaty na 0% nie zachęcają do trzymania pieniędzy w bankach. Jednak w tym momencie oczy całego świata zwrócone są na kryzys zdrowotny. Przeciętny “Kowalski” nie zastanawia się jak będą wyglądały jego finanse w perspektywie dłuższej niż kilka miesięcy do przodu. Jest to oczywiście zrozumiałe bo ludzie boją się teraz o życie. Zdrowie jest cenniejsze od pieniędzy. Bez dwóch zdań jest to logiczne, a wręcz fizjologiczne.

Polemikę nad tematem, czy jest to kryzys ekonomiczny czy zdrowotny, zostawmy na boku. Jest to bardzo kontrowersyjny odcinek naszej rzeczywistości, o którym zostało napisane i powiedziane już chyba wszystko. Z drugiej strony wydaje się, że wiemy bardzo niewiele. Bo co się kryje pod tymi wszystkimi informacjami, które podają media głównego nurtu? Tego raczej szybko się nie dowiemy. Możemy się tylko domyślać. Jednak pewności mieć nie będziemy nigdy.

Bitcoin rozwiązaniem na inflację w Polsce?

Czy Bitcoin może być wybawieniem dla ludzi? Oczywiście, że tak, jest to jedna z alternatyw trzymania majątku. Wszyscy wiemy, że Bitcoin nie jest idealny, jednak długoterminowo daje dużo więcej stabilności niż trzymanie swojego dobytku w banku. Ceny w sklepach przez ostatnie 10 lat urosły bardzo mocno, cena Bitcoina również… Z drugiej strony czy ludzie będą w stanie zmienić swoje nawyki?

Przestańmy się łudzić. Z perspektywy statystyki, większość społeczeństwa i tak nie skorzysta z kryptowalut. Trzeba wyrazić to jasno. Na potwierdzenie zasadności tej tezy można zadać pytanie – ile znamy osób, które trzymają swoje majątki przykładowo w złocie… Od zawsze tak było, jest i będzie. 97% ludzi jest reaktywnych, czyli czekają na rozwój wydarzeń w życiu, a zaledwie 3% działa prewencyjnie.

Grube ryby będą na fali

Historia świata mówi nam wyraźnie, że tylko garstka ludzi radzi sobie w kryzysie. Nie trzeba przecież nikomu tłumaczyć, że tzw. wieloryby wzbogacają się w trudnych czasach, podczas gdy dla większości jest to okres bezlitosnych “batów”. Płotki niestety zostaną pożarte. Ludzie nie znają Bitcoina, nie znają złota, a nawet jak słyszeli o tym, to nie wierzą. Swoją drogą my wiarą się nie zajmujemy tylko twardymi faktami.

Jeśli ktoś ma wątpliwości, niech sięgnie po statystyki, niech poczyta historię. Jednak nic na siłę, ponieważ na końcu i tak trzeba się jeszcze odważyć kupić tego Bitcoina. A to niewątpliwie najtrudniejszy krok, nawet dla ludzi, którzy wiedzą wszystko w teorii. To nie jest problem techniczny, a raczej kwestia mentalności. Większośc ludzi będzie czekała biernie na rozwój sytuacji. Jeśli nie będzie Bitcoina w mainstreamie to on dla większości nie zaistnieje.