Jak nie inwestować w krypto? Jakich błędów unikać na początku swojej przygody? Co może prowadzić do największych strat?

Pośród wielu dostępnych w mediach poradników ostatnio popularne stało się wprowadzenie do najczęściej popełnianych błędów w krypto-inwestowaniu. Beincrypto przyjrzało się trzem popularnym youtuberom, którzy w ostatnim tygodniu poruszyli ten temat: Mike’owi Satoshi, Piotrowi Ostapowiczowi oraz BitBoy Crypto.

Warto dodać, że poniższe przykłady stanowią jedynie subiektywny wybór spośród najnowszych materiałów popularnych youtuberów i nie mają pretensji do bycia selekcją jedyną, wyczerpującą bądź najlepszą.

Mike Satoshi

W swoim najnowszym materiale Mike Satoshi – w charakterystycznym dla siebie, przekornym stylu – stosuje zabieg odwróconej psychologii. Podaje on „siedem powodów, dla których nigdy nie zarobicie na kryptowalutach”. Zamierza to udowodnić i zapewnia, że po tym odcinku większość z jego widzów zrezygnuje z tej formy inwestycji.

7 grzechów głównych inwestowania w kryptowaluty według Mike’a Satoshi:

  1. Brak wiedzy – DYOR (do your own research); brak elementarnej wiedzy z zakresu ekonomii i inwestowania; co więcej, ludzie nie chcą i nie potrafią się uczyć; do tego dochodzi brak znajomości języka angielskiego, który w kryptosferze jest niezbędny.
  2. Przeinwestowanie – naruszenie własnego budżetu; „inwestuj tyle, ile jesteś w stanie stracić”; nie zapożyczaj się na inwestycje, gdyż to największa głupota.
  3. Emocje – skrajne emocje: strach (FUD – fear, uncertainty, and doubt) lub euforia (FOMO – fear of missing out) powodują podatność na manipulacje od osób trzecich, ekspertów, influencerów krypto; podwójna maksyma: „nie słuchaj nikogo” lub „słuchaj wszystkich i podejmuj własne decyzje”; przywiązanie do projektu niczym do religii; pieniądze lubią ciszę i nie lubią emocji.
  4. Brak czasu – konieczność śledzenia rynku i adekwatnego reagowania; prosta zasada: nie masz czasu, nie bierz się za coś.
  5. Brak finansów – posiadanie słusznej strategii, ale zbyt długiej dla danego portfela; „strat się nie broni”, ale czasami brakuje środków na przetrwanie trendu spadkowego; z zasady środków zawsze jest zbyt mało na inwestycję.
  6. Zły moment wejścia – rynek porusza się w cyklach; błędny moment wejścia może zniszczyć portfel; bardzo trudno trafić w dołek, a sprzedać na absolutnej górce, ale pewne tendencje można zaobserwować.
  7. Brak własnego zdania – polaryzacja pomiędzy dwoma grupami osób: z jednej strony „eksperci”, którzy wiedzą wszystko, a z drugiej osoby bez własnego zdania i umiejętności podejmowania decyzji; wielu ludzi zdaje się na mechanizm psychologicznego uwolnienia od odpowiedzialności; jeszcze raz DYOR.

Mike podsumowuje, że jego intencją naturalnie nie było zniechęcenie kogokolwiek do inwestowania w kryptowaluty. Podkreśla, że przytoczona przez niego lista nie jest kompletna, gdyż można by do niej spokojnie dopisać kolejne 10 pozycji.

Piotr Ostapowicz

Na początku swojego nowego materiału Piotr Ostapowicz zauważa, że dla osób początkujących w świecie krypto istotne są nie tylko poradniki, co robić i jak zaczynać, ale też wiedza na temat błędów, których należy unikać. Otwarcie dodaje, że omawiane przez niego pomyłki były też jego osobistym udziałem, gdy zaczynał przygodę z kryptowalutami.

Najczęstsze błędy na rynku kryptowalut według Piotra Ostapowicza:

  1. Inwestycja w projekty bez własnej analizy – mnóstwo osób i opinii, które przekazują emocje, a nie wiedzę, co jest zgubne dla naśladowców; zagrożenie przez scamy i sztucznie generowany hype; zawsze DYOR.
  2. Inwestycja w zbyt dużą liczbę różnych projektów – brak możliwości śledzenia projektów, social mediów, developementu prowadzi do nieprzyjemnych konsekwencji i strat.
  3. Brak zaplanowanej z góry strategii – nieznajomość powodów dla zakupu kryptowalut i brak planu dla ich późniejszej sprzedaży; każda strategia jest lepsza niż jej brak; pozwala ona uniknąć wahania emocji i gwarantuje realizację zysków.
  4. Trading na wątpliwych giełdach – większość giełd zakończy swoją działalność upadkiem z powodu np. niewypłacalności, ataku hakerskiego bądź bycia zaplanowanym scamem; zasada: nigdy nie trzymaj na giełdzie środków, których nie używasz.
  5. Trzymanie kryptowalut na giełdach – ogromne ryzyko; kryptowaluty należy przelewać na swój własny portfel, najlepiej sprzętowy, z własnym kluczem prywatnym.
  6. Wejście w losowym momencie – strategia DCA (dollar cost averaging) redukuje to niebezpieczeństwo, ale w większości przypadków można upatrzone kryptowaluty kupić później po niższej cenie; podstawowym narzędziem do pomocy w tych decyzjach jest analiza techniczna; innym sposobem jest nie kupowanie niczego na górce, lecz oczekiwanie na korektę; FOMO sygnalizuje, aby w kryptowalutę nie wchodzić w tym momencie.
  7. Zaglądanie w blockfolio zbyt często – złe emocje i błędne decyzje spowodowane wahaniem ceny; dlatego tym bardziej należy mieć swoją strategię.
  8. Traktowanie Bitcoina jako środek do inwestowania – wielu ludzi używa BTC jako środek do inwestowania, a nie jako inwestycję samą w sobie; Bitcoin powinien być filarem portfela, gdyż ma świetną proporcję potencjalnych zysków względem możliwych strat.

BitBoy Crypto

Aby ukazać jeszcze inną perspektywę ujęcia błędów w krypto-inwestowaniu zerknijmy na jeden z najpopularniejszych kanałów amerykańskich, który ostatnio też poruszył ten temat – BitBoy Crypto. Jego gospodarz, który lubi podkreślać, że jest to „najciężej pracujący kryptowalutowy kanał”, zaznacza, że błędy w inwestowaniu często prowadzą do bolesnych i kosztownych pomyłek. Co więcej, błędy popełnione teraz mogą jeszcze gorzej boleć po latach, gdyż rynek jest wzrostowy w długim terminie.

5 najczęstszych krypto-pomyłek według BitBoy Crypto:

  1. Brak dbałości o bezpieczeństwo – bycie własnym bakiem oznacza wzięcie pełnej odpowiedzialności za bezpieczeństwo; kilka porad: kup telefon i numer tylko do krypto, nigdy nie rób cyfrowych kopii swoich kluczy prywatnych, kup i używaj portfelu sprzętowego.
  2. FOMO – ewentualnie zmęczy cię hodlowanie, gdy zaobserwujesz, że wszyscy w około gonią za pompującymi do nieba coinami i realizują masywne zyski; wówczas popełniasz podwójny błąd: kupowany token najpewniej spadnie po ostatnich wzrostach, a krypto, które właśnie sprzedałeś zaliczy długo oczekiwany wzrost.
  3. Stablecoiny – w okresach bessy można ulokować swoje krypto w stablecoinach i uniknąć spadku ich wartości; jednak rynek najczęściej miażdży inwestorów detalicznych, więc ze sprzedawaniem swoich kryptowalut należy bardzo uważać.
  4. Zbyt częste tradowanie (overtrading) – trading nie jest łatwy i relaksujący, jak się go czasami przedstawia, lecz wymaga wiedzy, doświadczenia i cierpliwości; nie da się wymusić zmian na rynku, można jedynie próbować je przewidzieć.
  5. Niewłaściwie zarządzane portfolio – dwie możliwości: wejście za wszystko (all in) w jeden projekt lub rozdrabnianie się na zbyt wiele tokenów; obydwa podejścia są przejawem złego zarządzania i prowadzą do braku możliwości adaptacji do zmian na rynku; idealnie 8-10 projektów w portfelu.

Szukając złotego środka

Jak widzimy autorzy podają różne listy największych błędów, jakie mogą przytrafić się kryptowalutowym inwestorom. Częściowa komplementarność tych trzech ujęć z pewnością ukazuje potrzebę dbałości o bezpieczeństwo, przeprowadzania własnych analiz (DYOR), nie ulegania skrajnym emocjom (FOMO, FUD), unikania inwestycji w zbyt dużą (i małą) liczbę projektów czy odpowiedniego dobierania momentów wejścia i wyjścia na rynkach.

Okazuje się zatem, że wiedza o tym, co robić, to tylko połowa sukcesu. Drugą połową jest jeszcze umiejętność unikania tego, czego nie powinno się robić. W inwestowaniu często powstrzymanie się od działania jest najlepszym działaniem. Wymaga to jednak zachowania chwiejnej równowagi pomiędzy odwagą a cierpliwością, pomiędzy przekonaniem o słuszności swojej decyzji a umiejętnością elastycznej adaptacji. Znalezienie tego złotego środka na 1,618 Fib – tak w inwestowaniu, jak i w życiu – nie jest łatwym zadaniem.