Bitcoin to marka tak jak Apple, McDonald czy Nike

Udostępnij artykuł
W SKRÓCIE
  • Tak jak Apple jest marką technologii, McDonald's jest marką hamburgerów, a Nike jest marką butów, tak Bitcoin stał się już marką kryptowalut.

  • Niektórzy twierdzą jednak, że Bitcoin nie jest marką lecz walutą, a waluty przecież nie są markami.

  • Nic bardziej mylnego. Dlaczego? Dowiedz się czytając ten artykuł.

  • promo

    Dołącz bezpłatnie do naszej społeczności na Telegramie i codziennie otrzymuj sygnały tradingowe oraz analizy kryptowalut!

The Trust Project to międzynarodowe konsorcjum organizacji informacyjnych budujących standardy przejrzystości.

Tak jak Apple jest marką technologii, McDonald’s jest marką hamburgerów, a Nike jest marką butów, tak Bitcoin stał się już marką kryptowalut. Niektórzy twierdzą jednak, że Bitcoin nie jest marką lecz walutą, a waluty przecież nie są markami.

Sponsorowane

Sponsorowane

Jest to tradycyjny sposób postrzegania, a Bitcoin nie jest niczym tradycyjnym. Spróbuj pomyśleć o tym w ten sposób: blockchain to technologia, a monety są aktywami na blockchainie. Bitcoin jest marką, która wnosi swoje unikalne cechy do blockchaina.

Dlaczego Bitcoin jest marką?

Żeby było jasne, Bitcoin nie jest zwykłą marką. Jest to bowiem marka tworzona przez jej użytkowników. Ponieważ Bitcoin nie ma scentralizowanego właściciela lub głównego marketingowca, jest kształtowany przez ekosystem składający się z członków fundacji, technologów, górników, komentatorów, innowatorów, dziennikarzy i oczywiście społeczności inwestorów. Jeżeli jednak nadal masz odmienne zdanie powinieneś rozważyć następujące rzeczy:

Sponsorowane

Sponsorowane
  • Bitcoin skupiony jest wokół ruchu na rzecz naprawy krzywd scentralizowanych finansów. I ma założyciela, który zdecydował się na heroiczne czyny, aby rozwiązać ten problem.
  • Ma kultowe atrybuty marki. W końcu, kiedy ostatnio widziałeś kogoś noszącego koszulkę z symbolem dolara lub euro? Albo kiedy widziałeś 12 000 ludzi zbierających się w mieście takim jak Miami, aby spędzić kilka dni na rozmowach o ewolucji i przyszłości waluty?
  • Ma ona swoją tożsamość. Symbol “₿” jest dziś tak wszechobecny jak emoji z kciukiem od Facebooka.
  • Jest synonimem danej kategorii. Dzieci załatwiają swoje potrzeby raczej w “pampersy”, niż pieluchy. Noszą “adidasy”, a nie buty sportowe. Spróbuj zapytać kogoś z zewnątrz o kryptowaluty. Jak myślisz co odpowie? Oczywiście, że Bitcoin.
  • Bitcoin ma pozycję lidera na rynku. Bycie pierwszym i dominującym graczem daje znaczącą przewagę nad konkurencją – nie mniej ważną z nich jest wysoka świadomość i lojalność wobec marki, co prowadzi do potężnych efektów sieciowych.
  • Posiada unikalną koncepcję. Zwłaszcza ograniczona podaż monet zwiększa jego atrakcyjność jako zabezpieczenia przed inflacją, tworząc jednocześnie nową formę własności.

Co więcej, to co czyni markę Bitcoin tak intrygującą, to kilka innych, mniej oczywistych czynników:

  • Jego założyciel jest anonimowy i zniknął bez śladu lata temu. Tajemnica Satoshiego Nakamoto tylko jeszcze mocniej podsyca narrację i mistykę.
  • Każdego dnia znajdzie się ekspert, który przewiduje, że cena Bitcoina osiągnie 300 000 dolarów do końca roku, a inny ostrzega przed zejściem poniżej 20 000 dolarów. Poza oczywistym zainteresowaniem inwestorów, ciągłe debaty takie jak ta tylko podsycają zaangażowanie w markę zarówno profesjonalistów, jak i nowicjuszy. Takie rozbieżne poglądy sprawiają, że ludzie rozmawiają, a – jak wiadomo – kiedy ludzie rozmawiają o marce, to bardzo dobrze.

No i co z tego?

Ok. Teraz jeśli już zmieniłeś swoje stanowisko i zdajesz sobie sprawę, że Bitcoin jest marką generowaną przez użytkowników pora zadać sobie następne pytanie: i co z tego? Znowu powinieneś rozważyć kilka kwestii:

Obietnica – Wielka marka jest obietnicą (“kontraktem”), że to, co reprezentuje i jak postępuje, daje pewność i komfort, że jeśli w nią uwierzysz (kupując, inwestując, popierając, itd.), zostaniesz nagrodzony. Ze wszystkich powodów wymienionych powyżej, Bitcoin znajduje się na pozycji godnej pozazdroszczenia, szczególnie jeśli chodzi o pozyskiwanie inwestorów instytucjonalnych. Jeśli bowiem otworzą oni w pełni swoje portfele, będą stanowić decydujący punkt w wyścigu do adopcji Bitcoina. Aby do tego doprowadzić, najbardziej wpływowi zwolennicy mają kilka obowiązków. Po pierwsze muszą oni rozmawiać między sobą (do czego są skłonni i co już robią), ale także zwracać się do mas w sposób, który wyjaśni im obietnicę Bitcoina.

Społeczność – Wielka marka żywi się pasją swoich najbardziej aktywnych użytkowników. W rzeczywistości, pasja jest katalizatorem każdej marki. Więc podczas gdy Bitcoin, marka tworzona przez społeczność, może nie mieć szefa marketingu, ma armię de facto marketingowców. Wspólnie wierzą oni, że on i jego technologia jest prawdziwą siłą dla dobra w demokratyzacji finansów. Udzielają się oni na forach, grupach itp., aby dzielić się swoim punktem widzenia. Ich obowiązkiem powinno być rozpowszechnianie informacji o tym, że głównym celem Bitcoina nie jest zarabianie pieniędzy, ale wprowadzanie zmian. Historia i koncepcja BTC powinna być przedstawiana w prostych słowach, używając analogii, które każdy rozumie.

Bazować na Bitcoinie czy nie? – Założyciele projektów, fundacji i zdecentralizowanych autonomicznych organizacji każdego rozmiaru i kształtu mają do podjęcia decyzję: czy chcą bazować na Bitcoinie, czy odrzucić go jako dobry, ale wadliwy produkt, który można wyprzeć z rynku? Na pewno będzie się to różnić w zależności od przypadku, ale oponenci powinni być ostrożni: marki z taką społecznością, umową, pasją i celem, jakie ma Bitcoin, są potężne. Podczas gdy mała grupa rebeliantów może cieszyć się na myśl o zdetronizowaniu króla, większość ich wysiłków zostanie całkowicie odrzucona przez społeczność Bitcoina. Udowodniły to chociażby poprzednie hard forki monety.

Konwencjonalna mądrość – Od wiodących marek zazwyczaj oczekuje się, że będą działać w konwencjonalny sposób. W rzeczywistości to właśnie to sprawia, że rywale są w stanie wyprzeć je z rynku i zająć ich pozycję. Czy Bitcoin jest więc konwencjonalnym graczem w niekonwencjonalnej kategorii? Raczej nie. Konwencjonalne zachowania przychodzą z czasem i poczuciem dominacji. Prowadzi to do niechęci podejmowania ryzyka, defensywnej postawy i stagnacji. Bitcoin jednak wciąż jest w powijakach. Technologia stojąca za nim wciąż ewoluuje i napływa do niego tsunami innowacji.

Podsumowanie

Dla niektórych, sama myśl o tradycyjnym, scentralizowanym marketingu w przestrzeni Bitcoina jest sprzeczna z tą kategorią. Jak w przypadku każdej radykalnej zmiany konwencji i norm, należy to zrozumieć. Ale nawet jako marka generowana przez użytkowników, marketing Bitcoina z pewnością jest wpływowy w sposób, który z pewnością będzie ewoluował w czasie. Jak powiedział Regis McKenna, weteran reklamy, “marketing jest wszystkim, a wszystko jest marketingiem”.

To, że BTC jest marką tworzoną przez społeczność oznacza po prostu, że nie można oczekiwać, że te same zasady, które rządziły brandingiem i marketingiem przez ostatnie 25 lat, będą obowiązywać zawsze. Świat się bowiem zmienia, a wraz z nim trendy i technologia.

Wyjaśnienie

Wszystkie informacje zawarte na naszej stronie internetowej są publikowane w dobrej wierze i wyłącznie w ogólnych celach informacyjnych. Wszelkie działania podejmowane przez czytelnika w związku z informacjami znajdującymi się na naszej stronie internetowej odbywają się wyłącznie na jego własne ryzyko.
Sponsorowane
Share Article

POWIĄZANE TEMATY

Podróże, nurkowanie, kryptowaluty, blockchain, mining. Zwolennik idei decentralizacji. Na bieżąco z branżą kryptowalut od około 3 lat. Prywatnie HODLer BTC, ETH, LINK, BNB, DOT.

OBSERWUJ AUTORA

Sygnały rynkowe, raporty i analizy! Dołącz do naszej grupy na Telegramie!

Dołącz teraz

Sygnały rynkowe, raporty i analizy! Dołącz do naszej grupy na Telegramie!

Dołącz teraz