Bezprecedensowy spadek Bitcoina o 50% rzuca cień na cały rynek.

Udostępnij artykuł

Rynki krypowalutowe otrząsają się z najbardziej brutalnych spadków w swojej relatywnie krótkiej historii. W swoim najniższym punkcie, kapitalizacja całego rynku krypto spadła w ciągu kilku godzin o ponad 75 miliardów dolarów.

Pomimo iż Bitcoin oraz inne waluty cyfrowe są znane ze swojej zmienności, skala oraz szybkość krachu na giełdach pozostawia pytanie, jak inwestorzy mogą wrócić do tych aktywów. Ceny dosyć mocno odbiły się od swoich dołków, ale wciąż jest zbyt wcześnie, aby ocenić czy pewność na tym rynku nie została bezpowrotnie utracona. Czwartek był prawdziwą masakrą dla krypto Krach pozostawił za soba zdruzgotany rynek przemysł.

Wraz ze spadkami ceny Bitcoin o prawie 50% w najniższym momencie oraz niektórymi altami, które potaniały nawet bardziej, obecny pik w dół jest bez wątpienia największym w historii. Inwestor oraz były CPO Brian Norgard pisze, iż tempo, w jakim zanurkowały ceny sprawia, że jest to najbardzej destruktywny kryzys na rynku jaki dane mu było zobaczyć.

Dramatyczne spadki wobec niepewności pojawiających się na światowym rynku nie są dobrą moneta dla Bitcoina. Według analityka rynku krypto Larrego Cermaka, wielu inwestorów wierzyło w krypto jako nieskorelowanie z „prawdziwymi rynkami”  safe haven.

Obecna była narracja, że scenariusze takie jak: rozprzestrzenianie się koronawirusa, parcie przez Donalda Trumpa w stronę negatywnych stóp procentowych oraz nagłe spadki cen ropy bedą katalizatorem dla wzrostów BTC. Wiele osób w związku z kryzysem w realnej ekonomii upatrywało nowego ATH, a przynajmniej powrotu do cen z końca 2017 roku. Dowody świadczą o tym, że stało się zupełnie inaczej.

Czy inwestorzy mogą wybaczyć i zapomnieć?

Bitcoin nie pierwszy raz był świadkiem dramatycznych spadków. Jego historia jest pełna wielkiej zmienności cenowej, która zniechęciłaby większość grających na Wall Street. Tym razem jednak, za wielkimi spadkami nie podążyły wielkie wzrosty. Połączyło się to ze zwątpieniem w narrację „cyfrowego złota”, która była dla wielu kartą przetargową, chodzi o aktywa cyfrowe na blockchainie. Nadzieję daje częściowe odbicie, które mogliśmy zobaczyć na BTC po słynnym czwartkowym krachu. Ekonomista i trader Alex Krüger zwraca uwagę na ekstremalne spadki, jak również bezprecedensowe odbicie.

Pomimo szalonej zmienności cen, wygląda na to, że tak naprawdę nie to jest początek końca kryptowalut. Poziom innowacji oraz zainteresowania cyfrowymi aktywami rośnie wykładniczo od wielu lat. Najbardziej zapaleni deweloperzy będą dalej działać w kierunku ulepszenia user experience, jak również stworzenia zdecentralizowanej przyszłości. Być może, obserwowany teraz, krach na rynku krypto doprowadzi do dłuższego okresu akumulacji, w którym sprytni inwestorzy bedą skupować krypto na poczet przyszłych wzrostów.

Wszystkie informacje zawarte na naszej stronie internetowej są publikowane w dobrej wierze i wyłącznie w ogólnych celach informacyjnych. Wszelkie działania podejmowane przez czytelnika w związku z informacjami znajdującymi się na naszej stronie internetowej odbywają się wyłącznie na jego własne ryzyko.
Share Article

Michał posiada wykształcenie prawno-ekonomiczne. Od początku kariery zawodowej związany z technologią Blockchain. Swoje doświadczenie zdobył współpracując z kilkoma europejskimi startupami kryptowalutowymi.

OBSERWUJ AUTORA

Dyskutujemy na naszym kanale Telegram

Dołącz!

Dyskutujemy na naszym kanale Telegram

Dołącz!