• Robinhood, założona przez Vladimira Teneva i Baiju Bhatt, odniosła ogromny sukces.
  • Robinhood był w dużej mierze odpowiedzialny za wzrost liczby inwestorów detalicznych.
  • Wielu z nich obwinia firmę za spowodowanie obecnych problemów na giełdzie.

Robinhood jest po prostu nowoczesnym zjawiskiem. Właściwie wszyscy w całym sektorze finansowym mogą się z nim zgodzić. Jednak co do wszystkiego innego, co ma związek z Robinhoodem, pojawia wiele nieporozumień.

A więc w jaki sposób Robinhood stał się tak duży, tak skuteczny i tak kontrowersyjny?

Pojawienie się Robinhooda

Robinhood prawie nie wydaje się być anomalią, przynajmniej na powierzchni. To firma usług finansowych, z siedzibą w Kalifornii. Mówiąc dokładniej, jest to firma maklerska, która pozwala swoim klientom na inwestowanie w akcje, ETF-y i opcje. Ale to tyle, jeśli chodzi o normalność.

Robinhood ugruntowała swoją pozycję w ramach fintechów, oferując możliwość inwestowania i handlu kryptowalutami. Ponadto, prawie wszystko w Robinhood można zrobić na jego aplikacji mobilnej. A to nie wszystko – oferuje zero prowizji na wszystkich transakcjach.

Robinhood został założony w kwietniu 2013 roku przez Vladimira Teneva i Baiju Bhatta, którzy pochodzili z High Frequency Trading (HFT). Nazwali firmę imieniem mitycznego człowieka ludu, ponieważ chcieli “zapewnić wszystkim dostęp do rynków finansowych, nie tylko bogatym”. Wspólnie nadzorowali wzrost Robinhood do nieco poniżej 10 milionów użytkowników pod koniec 2019 roku.

Wraz z tym wzrostem wzrosło ich własne zainteresowanie inwestycjami. Ostatnio Robinhood pozyskał 280 milionów dolarów na finansowanie serii F, co daje spółce wycenę na 8,3 miliarda dolarów. Do inwestorów platformy należą Sequoia Capital, Ribbit Capital i Unusual Ventures.

Zanurzył również swoje palce w przejęciach. W marcu 2019 roku Robinhood przejęła MarketSnacks, firmę zajmującą się mediami cyfrowymi, która wydaje codzienny biuletyn informacyjny, który ma być publikowany na Wall Street.

Od początku 2020 roku liczba użytkowników Robinhood gwałtownie wzrosła o prawie 3 miliony. Ten niedawny wzrost popularności zmusił ją do dalszego opóźniania swojej premiery w Wielkiej Brytanii. Pierwotnie oczekiwany w pierwszym kwartale 2020 r. e-mail został wysłany do osób znajdujących się na liście oczekujących w zeszły piątek. Dano w nim tym potencjalnym znać klientom, że minie trochę czasu, zanim jego premiera w Wielkiej Brytanii zostanie zakończona.

Ze względu na zasoby i siłę roboczą wykorzystywane do obsługi ogromnego wolumenu handlu, Robinhood po prostu nie może jeszcze obsłużyć dodatkowych numerów, które przyniosłaby Wielka Brytania. Klienci z Wielkiej Brytanii będą musieli zadowolić się korzystaniem z innych aplikacji, takich jak Trading 212 i Freetrade.

Dodatkowo, wydaje się, że w 2020 roku nie minie ani jeden dzień bez kolejnej wiadomości, w której uczestniczy firma brokerska. Wydaje się, że te wydarzenia rodzą dwa pytania: 1) Co stoi za nagłym wzrostem popularności platformy? oraz 2) Jaki wpływ na rynek będzie miała ta platforma?

Od Krypto do Wall Street

Więc, skąd się biorą ci wszyscy użytkownicy? Odpowiedź na to pytanie jest pod wieloma względami związana z zamówieniami typu “stay-at-home” oraz ograniczeniami dotyczącymi blokad, które zostały nałożone podczas pandemii COVID-19. Ludzie, którzy utknęli w domu, szukają czegoś, co wypełni ich czas, i na co mogą wydać swoje pieniądze. Dotyczy to zwłaszcza tych, którzy zostali wkurzeni. Łącząc ogromną redukcję ogólnych wydatków i zakupów z rządową kontrolą stymulacyjną, a wiele osób może mieć teraz więcej dostępnych dochodów do dyspozycji.

Aplikacja Robinhood odwołuje się również do społeczności krypto, oferując połączenie opcji giełdowych i kryptowalutowych. Co więcej, to połączenie tych dwóch opcji pozwala użytkownikom na inwestowanie zysków z jednej strony w drugą. Więc masz scenariusz, w którym inwestorzy biorą swoje fundusze krypto walutowe i inwestują je na giełdzie. Wiele osób ma nadzieję na osiągnięcie zysków z handlu akcjami, aby ponownie zainwestować w swój krypto-portfel.

Chociaż może to być dobra wiadomość dla Bitcoina, to być może nie jest to taka dobra wiadomość dla zmienności rynku. Zamiast dopasowywać się do profilu inwestorów długoterminowych, inwestorzy Robinhooda będą bardziej podobni do day-traders. Większość z nich szuka szybkich zysków i prawdopodobnie nie będzie się tu kręcić. Wyjaśnia to również, dlaczego istnieje ogromny popyt w Robinhood aby stale dodawać funkcje używane przez day-traderów, w tym handlu opcjami.

Robinhood vs Świat

Wszystko to w pewien sposób wyjaśnia ostatnie wydarzenia na rynku, które pozostawiły tradycyjnych inwestorów i analityków rynkowych w niepewności. Niektóre z najbardziej znaczących i omówionych przykładów to Hertz, Chesapeake i J. C. Penney.

Ostatnio, po doniesieniach o bankructwie, Hertz ($HTZ) zatonął do ceny akcji 0,40 USD. Towarzyszył temu exodus jego głównych inwestorów, w tym Carla Icahna, który sprzedał całą swoją 39% pozycję ze stratą prawie 1,8B USD.

Mimo to, Hertz miał zobaczyć swój skok cenowy zaledwie kilka dni później, do wysokości 5,53 dolarów 8 czerwca. Od tego czasu trend spadł do nieco bardziej skromnych 3 dolarów, ale nadal stanowi to wzrost o 650%. Zyski te zasadniczo zniwelowały wszelkie straty w kapitale własnym poniesione w czasie spowolnienia gospodarczego i procesu upadłościowego. Rzeczywiście, po tej dramatycznej zmianie, Hertz szukał gotówki w nadziei, że sprzeda do 1B w świeżo wycenionych akcjach.

A powód tego wzrostu wartości akcji w stosunku do akcji o małej wartości? Inwestorzy detaliczni, tacy jak klienci Robinhood, którzy angażowali się w “kupno dipu”. I robili to nawet wtedy, gdy miał miejsce masowy exodus tradycyjnych inwestorów. Przyszły rynek inwestycyjny, który stawia tradycyjnych inwestorów przeciwko inwestorom detalicznym (z których duża część będzie pochodzić z Robinhood), to rzeczywiście dziwny paradygmat.

Rynek Kangura

Rzeczywiście, jest to źródło wielu debat zarówno w Internecie, jak i poza nim – Co się dzieje z rynkiem? W skali globalnej perspektywy ekonomiczne wydają się coraz bardziej negatywne. Amerykański rynek akcji nie ma jednak takich problemów, o czym świadczą niektóre z powyższych przykładów. Z dnia na dzień wydaje się, że rynek akcji i gospodarka stają się coraz mniej skorelowane. Duża część winy została oczywiście postawiona u stóp Robinhood i jego “bandy wesołych handlowców”.

Twierdzenie jest dość proste – to absorpcja zmienności rynku i czasowe odstępstwo od zdrowego rozsądku zbiegło się z gwałtownym wzrostem użytkowników Robinhood. Na przykładzie Hertza widzimy, że liczba inwestorów Robinhood poszybowała w górę, a cena akcji gwałtownie wzrosła. Ale czy odnosi się to również do szerszego rynku?

Barclays nie wydaje się tak myśleć. mówiąc, że rajd rynkowy nie jest tak naprawdę spowodowany Robinhood. Zdecydował się przeprowadzić dochodzenie w sprawie tego zarzutu za pomocą powszechnie używanej strony internetowej Robintrack. Badania wykazały, że nie są one tak silnie powiązane, jak się powszechnie uważa.

“To, że dwie rzeczy dzieją się w tym samym czasie, nie oznacza, że jedna powoduje drugą”, powiedział analityk Barclays Ryan Preclaw. “I choć prawdą jest, że wiele akcji o wysokiej stopie zwrotu miało znaczny wzrost własności detalicznej, to akcje o niskiej stopie zwrotu również miały duży wzrost” – powiedział analityk Barclays.

Jeśli założymy, że za tym ostatnim wiecem nie stoi efekt inwestorów Robinhood, to co jest? Po pierwsze, nie możemy zagwarantować, że rynek nie spadnie ponownie. Niedawno rozesłany screenshot pokazał, że CNBC określał rynek jako “kangura”.

Inni analitycy twierdzą, że można wskazać palcem odpowiedzialności na często powtarzaną mantrę dzisiejszego rynku, że zawsze należy “kupować nisko, sprzedawać wysoko”. To stało się prawie przykazaniem dla ogólnego rynku detalicznego.

Ponadto, bardzo wielu wielu handlowców i ekonomistów wierzy ponad wszystko w “V” jako kształt powrotu do normalności na rynkach finansowych. Oznacza to, że załamanie akcji jest związane wyłącznie z COVID-19, a nie ze wskaźnikiem emisji spółki lub trendów spadkowych na rynku. Kiedy kryzys pandemiczny się skończy, wierzą że wrócimy rakietą z powrotem do raju gospodarczego. Jest to pogląd, który podziela również prezes Trump i robi wszystko, co w jego mocy, aby pozostać tej teorii wiernym. Istnieją jednak wątpliwe dowody na to, że tak właśnie jest.

Firma maklerska dla zwykłego człowieka?

Zatem Robinhood może być odpowiedzialny za stworzenie naszego obecnego rynku “kangurów”. Może też nie być. A nawet gdyby tak było, jako pojedyncza firma maklerska, to czy naprawdę może być pociągnięta (prawnie) do odpowiedzialności za działania podejmowane przez jej użytkowników? To jednak nie znaczy, że to wszystko gra z Robinhood.

Jak wcześniej pisaliśmy, z powodu Coronavirusa, Robinhood widział poważny wzrost popularności. Wzrost ten nie był jednak równomierny, ponieważ aplikacja handlowa Robinhood zepsuła się trzy razy w ciągu jednego tygodnia, ponieważ na początku marca rynek doświadczył swobodnego spadku.

To był jeden z powodów, dla których wspomniana wcześniej premiera w Wielkiej Brytanii została opóźniona, ponieważ platforma ledwo mogła obsłużyć klientów, których już miała. Jednak ta turbulencja najwyraźniej nie odstraszyła handlowców detalicznych od brokera bez prowizji.

Więcej inwestorów detalicznych

To prowadzi nas do drugiej kwestii – handlowców detalicznych. Tak długo, jak istnieje branża inwestycyjna, istnieją profesjonalni inwestorzy i inwestorzy indywidualni.

Inwestorzy detaliczni mieli zazwyczaj mniejsze kwoty kapitału do zainwestowania, a także mniej zaawansowane systemy i informacje do dokonywania tych inwestycji. Z tego powodu organy regulacyjne, takie jak Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC), oferowały zazwyczaj większą ochronę tym inwestorom, aby powstrzymać pozbawione skrupułów firmy i brokerów przed wykorzystywaniem ich.

Handlowcy detaliczni, jak wspomniano powyżej, również działają inaczej niż ich odpowiedniki w profesjonalnych instytucjach inwestycyjnych. W mniejszym stopniu zajmują się oni inwestycjami długoterminowymi, przestrzegają tradycyjnych strategii i są bardziej podatni na “panikę sprzedaży”. W związku z tym analitycy i cała reszta rynku traktują ich z podejrzliwością.

W czasach współczesnych inwestorzy ci stanowią znaczną część rynku, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych. Według badania finansów konsumpcyjnych przeprowadzonego przez Rezerwę Federalną, w 2017 roku 54% gospodarstw domowych posiadało akcje. Robinhood, oczywiście, jest ogromną częścią tego nowoczesnego wzrostu, będąc platformą brokerską dla tych inwestorów detalicznych.

Zbyt łatwa dla użytkowników?

Jednym z powodów, dla których Robinhood jest tak atrakcyjny dla rynku detalicznego, jest jego łatwość użytkowania. Wszystko w Robinhood jest zaprojektowane tak, aby otwarcie rachunku i ułatwienie transakcji było tak łatwe, jak to tylko możliwe. Dostępne narzędzia są proste w użyciu i podstawowe w swoim charakterze. A jeśli chodzi o rynek inwestycyjny, to niekoniecznie jest to dobra rzecz. Wielu analityków i urzędników wyraziło zaniepokojenie otwarciem dużej części rynku dla tych niewyszukanych inwestorów. Bardziej prawdopodobne jest, że przyjmą oni podejście gracza do rynku akcji i mogą nie mieć środków na pokrycie kosztów, gdy sprawy potoczą się strasznie źle.

Co więcej, Robinhood niedawno zaprezentował Robinhood Gold, swoją platformę premium. Usługa ta oferuje handel w przedłużonych godzinach, konta depozytowe i większe depozyty natychmiastowe w zamian za stałą miesięczną opłatę. W praktyce, może to pozwolić użytkownikom na podjęcie dużych ilości dźwigni, do których nie są przygotowani (lub bardziej strat które mogą doświadczyć).

Klienci Robinhood dostają kota w worku?

Główną atrakcją dla handlowców detalicznych jest oczywiście oferta bez prowizji transakcyjnej na Robinhood. Wiele innych firm zaoferowało od tego czasu podobne stawki i zero prowizji na większości swoich transakcji. Jednak sposób, w jaki Robinhood dąży do generowania dochodów bez tej prowizji, jest nieco kontrowersyjny.

Robinhood Gold generuje przyzwoity dochód jak na firmę fintech. Jej główny przychód pochodzi jednak z “płatności za przepływ zleceń”. Jest to postrzegane przez wielu w branży jako wysoce kontrowersyjna praktyka.

Analitycy obliczyli, że Robinhood zarabia 260 dolarów na 1.000.000 dolarów obrotu z tytułu płatności za przepływ zamówień, czyli bardzo dużo w porównaniu z innymi konkurentami z branży, takimi jak E*TRADE, który generuje około 22 dolarów za ten sam wolumen obrotu. Jest to jednak tylko “przybliżone przybliżenie”, ponieważ Robinhood dokłada wszelkich starań, aby jak najbardziej nie było jasne, ile zarabia z tej praktyki.

Prawdopodobne źródło tych zysków? Firmy HFT, które chcą osiągnąć duże zyski z tego świeżego wolumenu handlu detalicznego. Wydaje się to jeszcze bardziej prawdopodobne, gdy pamięta się kontekst zatrudnienia założycieli Robinhood. Oczywiście, jest to spekulacja. Pewne jest jednak to, że Robinhood robi ogromne ilości pieniędzy z płatności za zlecenia przepływowe – i to jest zła wiadomość dla jego klientów.

Fakt, że platforma może generować takie przychody z tej metody, motywuje ją do przepchnięcia przez ten proces jak największej liczby transakcji. W połączeniu z faktem, że często powoduje to złą sytuację dla przedsiębiorcy detalicznego, to powinno być zmartwienie dla wszystkich na platformie. Jeśli nie płacisz za jakiś produkt, musisz pamiętać, że TY jesteś tym produktem. Jest to prawdziwe dla Google z jego danych reklamowych, tak samo jak jest to prawdziwe dla Robinhood z jego klientów detalicznych.

W grudniu 2019 roku, Urząd Regulacji Sektora Finansowego (FINRA) ukarał Robinhood Financial, spółkę zależną Robinhood Markets, grzywną w wysokości 1,25 miliona dolarów za “najlepszą egzekucję” naruszeń związanych z zamówieniami kapitałowymi klientów i związanymi z nimi błędami w nadzorze, które miały miejsce od października 2016 roku do listopada 2017 roku. FINRA oskarżyła Robinhood o kierowanie transakcji do łącznie czterech brokerów-dealerów, którzy zapłacili za przepływ zleceń, a spółka nie wywiązała się ze swoich zobowiązań dotyczących znalezienia najlepszej realizacji.

Co dalej z Robinhood?

Istnieją wyraźnie uzasadnione obawy co do tego, jak Robinhood działa w imieniu swoich klientów, a także co do wpływu, jaki ci klienci wywarli na rynek akcji. Ale na razie ludzie wciąż są przyciągani do platformy jak ćmy do źródła światła. A w związku z tym, że w lockdown Stanach Zjednoczonych najprawdopodobniej nie zostanie w pełni zniesiony, oraz w połączeniu z nieuchronnie zbliżającą się premierą aplikacji w Wielkiej Brytanii, wzrost ten prawdopodobnie nie spowolni się w najbliższym czasie.

Jednak to, czy Robinhood może nadal przekształcać ten wzrost w sukces jako firma, pozostaje jeszcze kolejnym pytaniem. Im dłużej Robinhood będzie niszczyć i antagonizować różnych graczy i handlowców w społeczności inwestycyjnej poprzez swoje praktyki, tym bardziej prawdopodobne jest, że spotka się on z zemstą.

Zwiększone regulacje, zwłaszcza w odniesieniu do modelu biznesowego płatności za przepływy zleceń, swobodna akceptacja handlu krypto i narażanie nowych traderów na gwałtowny rozwój rynku, wydają się teraz mocno prawdopodobne. Ponadto, każdy dalszy wzrost na rynku będzie spychał nas w kierunku dużej korekty.

Na razie jednak, Baju i Vlad będą spać spokojnie, wiedząc, że ich pomysł wart miliard dolarów być może zmieni rynek inwestycyjny na zawsze.

BeInCrypto Staff

The opinion of BeInCrypto staff in a single voice.

Obserwuj autora

Chcesz wiedzieć więcej?

Interesuje Cię trading na kryptowalutach? Dołącz do polskiego kanału BeInCrypto na Telegramie i uzyskaj darmowy dostęp do krótkich analiz technicznych bitcoina oraz innych kryptowalut.

Ta strona używa plików cookie.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować użycie tych plików cookie. Zobacz naszą politykę plików cookie

Dyskutujemy na naszym kanale Telegram

Dołącz!

Dyskutujemy na naszym kanale Telegram

Dołącz!